Zawsze brakowało mi siły przebicia i odwagi jeśli chodzi o działalność promotorską w Poznaniu. O małe przedsięwzięcia (chyba) z lenistwa nie chciało mi się starać, a o wysokobudżetowych wydarzeniach nigdy nawet nie myślałem, żeby czasem nie stracić. Trochę mnie to bolało. Cieszyłem się, gdy Benda znalazł budżet i zaprosił chłopaków z Electric Wire Hustle na Maltańską Scenę Muzyczną i mogłem w tym pomóc. Później sprawiliśmy, że udało się do Opcji ściągnąć Erica Lau i Andrew Mezę z czego wyszedł całkiem sympatyczny „Warsoul on Tour”.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prof. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prof. Pokaż wszystkie posty
środa, 11 stycznia 2012
czwartek, 4 sierpnia 2011
DDC Radio 9 - ODD FUTURE SPECIAL
Już jakoś w maju napisał do mnie Marcin ogarniający tematy dla Radia Rewers i połączonego z nim Hip Hop Kemp Radio. CZM zapytał mnie wtedy, czy nie przygotowalibyśmy specjalnej audycji ukazującej profil kolektywu Odd Future, jako DDC. Bez zastanowienia odpowiedziałem że tak, przecież nie było większych fanów OF od nas... Oto co z tego wyszło:
niedziela, 6 grudnia 2009
O tym jak przywrócono polski hip-hop w Czytelni

Nie ogarniałem podkręcającego się hajpu na imprezę Smarkiego i Kixa jeszcze miesiąc temu. Pamiętam że Kix do mnie napisał, żebym powiedział o tym komu trzeba, zanim bilety trafią do sprzedaży. Ja jakoś przysnąłem, a dwa dni później okazało się że już nie ma wejściówek do Czytelni. Mało tego, ludziska na forach odkupowali od siebie bilety, czasami za wyższą cenę. Prawdziwa masakra! Ale czy nie właśnie to jest w tym wszystkim najfajniejsze? Zrobić kameralny występ i uciąć w pewnym momencie kolejkę? Brak wtedy przypadkowych słuchaczy, a ten kto przychodzi, na serio żywo reaguje na poczynania artystów na scenie. W tym miejscu propsy dla Tasa. Hubert najwidoczniej wie co zrobić żeby zapełnić Czytelnie. To właśnie on ściąga najciekawsze składy z całej Polski, dostarczając nam naprawdę dużo fajnych wrażeń.
Mój melanż trwał już od piątku, wtedy opijaliśmy to, że Golf III Combi, zostaje w rodzinie i nadal będzie nam woził dupska na wakacje. Trochę wódy z tego wieczoru zostało, więc mogliśmy zrobić pospolite ruszenie już o 14:00 w sobotę. Tak zabijaliśmy czas, czekając na Martę i Kixa. Pociąg z Krakowa miał przybyć dopiero na 18:40, więc mieliśmy trochę czasu operacyjnego. Udaliśmy się z Profem, Danielem i gośćmi z Krakowa do Czytelni, na wiśniówkę, browar i soundcheck. Na miejscu był już Smarki Smark wraz ze swoim hajpmenem Tomkiem. Po 20-stej zaczęli wpuszczać ludzi. Więc do koncertu też mieliśmy trochę czasu na "luz i na chlanie".
Kixnare puszczał klasyki. W Poznaniu, miesiąc przed wejściem w nową dekadę już się tak nie gra. Dlatego, w takich momentach zawsze wracam kilka lat wstecz, przypominając sobie melanże na Nowowiejskiego. Fajne to były czasy. Subway był wtedy dla nas klubem, gdzie wchodząc mówiliśmy że wszystkich tam znamy. Teraz, też takie mamy. Ale muzyka jest inna, ludzie są inni i mam wrażenie że my też się zmieniliśmy. Bardzo bym żałował, gdybym odpuścił sobie możliwość przywrócenia wspomnień tamtych czasów... W każdym razie atmosferę przed występem Smarka i Tomka rozgrzał Prof. Trochę freestylował, i zarapował chyba jeden czy dwa kawałki, które zostały gdzieś zarejestrowane i mam je w czeluściach dysku twardego. Pewnie wielu z Was chciało by w końcu usłyszeć coś, co miało by ręcę i nogi - wypalone na jednym nośniku. Czy kiedyś się tego doczekamy? Pewnie nie wie tego sam Prof nawet. Ale to nic. Wyczekane lepiej się słucha. W każdym razie, ludzie wiedzieli po co przyszli tego wieczoru. Prof, raz dwa rozbujał ludzi w Czytelni, a za chwilę wszyscy już skandowali: Smarki Smark, Smarki Smark...
No i potem już działa się magia. Kto był, ten wie. Powiem tak: Dawno nie byłem na koncercie na którym prezentuje się polski rap. Próbowałem już sobie przypomnieć to wczoraj, ale nie dałem rady. Ale nie zmienia to faktu, że nie byłem w życiu na koncercie, gdzie interakcja publiki z artystą była by tak "wzorowa". Ludzie wykrzyczeli wszystkie teksty, znali je na pamięć, zarówno te które pojawiły się na klasycznej już dziś EP-ce "Najebawszy" jak i te, które były tylko gościnnie zarapowanymi zwrotkami. Świetna atmosfera. Feedback materiału, o którym wielu z polskich wykonawców może tylko pomarzyć. Podejrzewam że będzie dostępny materiał wideo z tego koncertu, to wtedy sami zobaczycie o czym mówię.
Nie miałem okazji za bardzo z Smarkim pogadać o tym co zamierza, ale z jednej strony może coś nowego ukaże się w styczniu... a może w styczniu 2011. Na pewno dostaniecie fajne wersy na płycie "Duże Rzeczy" od W.E.N.Y i Rasmentalism. A potem kto wie, w każdym razie wiem, że jeżeli masz dużo na swojej bani i zapierdalasz do roboty i jesteś zajęty ogarnianiem tych normalnych rzeczy w około swojego dupska, to ciężko jest coś zrobić. To jest dużo pracy. Dlatego potrafię zrozumieć, że materiał może wychodzić latami. Być może wtedy odbiór, przez to wyczekiwanie o którym pisałem już wyżej jest o wiele intensywniejszy. W każdym razie, to wszystko wczoraj wyglądało jak na tym teledysku M.O.P... Był na serio ogień. Wielka piona dla dla Smarka, zajebiście że wleciałeś i dałeś możliwość posłuchania na żywo tego co wstrząsnęło polską kilka lat temu i do dziś tak bardzo daje to radę. Piona dla Tomka, byłeś w sobotę najlepszym hajpmenem jakiego Smarki mógł ze sobą zabrać. Masz dużo pozytywnej energii, myślę że też powinieneś coś kiedyś nagrać. Poza tym jesteś niezłym wirownikiem i nieźle się natrzaskałem. Piona dla Kixa, za prowajding najlepszych tracków, które w klubie zawsze będą brzmiały dla mnie dobrze. Powodzenia z Kollagem, bo to powinien być następny materiał, który ludzie powinni przeżywać jak ten krążek ze Smarkiem.

Uświadomiłem sobie tego wieczoru kolejną rzecz w życiu, za co pozdrawiam gorąco ekipę z Gorzowa, żebyście się mogli spotkać przyjechaliście aż do Poznania, nigdy wcześniej nie myślałem o tych rozjazdach w ten sposób, bo zawsze miałem wszystkich na miejscu. Fajnie więc, że dodatkowo opcja spotkania pojawiła się dzięki muzyce. Takie chwile są bezcenne. Jeśli z kimś wczoraj się nie pożegnałem, sorry... dostałem jeden telefon i musiałem się przenieść w inne miejsce. A potem jeszcze musiałem zobaczyć jak się ma balet w Mięsnej. Jeżeli z kimś nie pożegnałem się później w Mięsnej, to też przepraszam. Straciłem głos, dobrze że jest jeszcze tekst.

*Fotki: Leon i Marta
wtorek, 28 lipca 2009
Rozpierdalające system B4Party w Krakowie!
Niby są wakacje, człowiek jest wolny od studiowania ale jak uwolnić się od pieniędzy? Pierdolnąć 6tke w totka by wypadało i wtedy bywałbym wszędzie i nic bym nie stracił. A tak? Odwiedziłem Dębki w pierwszy weekendowy cykl imprez w ramach Miller Fresh IDA Dj Tour i wypsztykałem się z hajsu. A co za tym poszło nie zabrałem się z Profem i Basią do Krakowa, gdzie miałem spotkać kolegów po fachu, których nie widziałem od dawna (Pozdrawiam Ajk!), Nie zamieniłem słowa z najważniejszymi postaciami polskiego undergroundu i przegapiłem imprezę roku... Żałuję! Everyday struggle nie pozwolił... Jeśli dobrze pójdzie spotkamy się w Czechach, nad tym jeziorem gdzie ludzie rozbijają namioty i przez 3 dni bawią się do utraty tchu, w rytm najlepszego rapu. Poniżej relacja z Krakowa autorstwa Prof'a. Zapraszam:

Foto: Ajk, funkyjaz
To co, widzimy się na Kempie?
Update: Jeśli nie jedziecie o własnych siłach, zawsze możecie skorzystać z oferty Kempobusów. Więcej informacji znajdziecie tutaj.
"Na Hip Hop Kempie byłem wcześniej dwa razy. W tym roku wakacyjne plany zaprowadzą mnie w zupełnie inne miejsce, ale nie o tym chciałem napisać. Hip Hop Kemp kojarzy mi się z wieloma nowymi znajomymi, tłustym brzmieniem soundsystemów i zawsze ciekawym wyborem artystów. Na Kempie właśnie poznałem Ajka (GoodTunes), który zadzwonił do mnie jakiś czas temu i zaproponował zagranie koncertu podczas Before Party w Krakowie. Kraków-Hip Hop Kemp-koncert... Nie było opcji, żeby odmówić. Kiedy Ajk dodał kto oprócz mnie chwyci mikrofon tego wieczoru, wiedziałem, że impreza wyjdzie naprawdę gruba. Nie pomyliłem się. W krakowskim Ministerstwie pojawiło się bardzo wiele osób. Pogoda w ciągu dnia nie dawała wytchnienia, w klubie bardzo szybko zrobiło się gorąco. Zaczął Polistyren z Envi i od razu zrobiło się dobrze. Przed koncertem ustaliliśmy, że będziemy często zmieniać się na mikrofonach, więc pod 4 numerach przejąłem soundsystem, by później oddać go pod kontrolę chłopakom z Gadabit/Grem. Za gramofonami wspierali nas Pat Patent i Kixnare. Reakcje publiczności, radość z muzyki, ludzie skaczący pod sufit - hip hopowy show na żywo w najlepszym wydaniu. W dużej mierze przyczynił się do tego Smarki, który sprawił, że publika wpadła w szał. Niesamowita atmosfera wypełniła każde pomieszczenie Ministerstwa, czułem, że dzieje się coś wyjątkowego. Po koncertach za gramofonami stanał Druh Sławek. Bardzo się cieszę, że mogłem wziąć udział w tej imprezie. Jestem pozytywnie zaskoczony, że nadal jest tak wiele osób, które chcą przyjść i wziąć udział w koncercie, dając z siebie bardzo wiele energii. Wielkie propsy dla Ajka za organizację, dla wszystkich, którzy razem ze mną stali na scenie tego wieczoru. Trzeba to powtarzać częściej."

Foto: Ajk, funkyjaz
To co, widzimy się na Kempie?
Update: Jeśli nie jedziecie o własnych siłach, zawsze możecie skorzystać z oferty Kempobusów. Więcej informacji znajdziecie tutaj.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

