W nocy z niedzieli na poniedziałek udostępniliśmy nowy odcinek naszej "pirackiej" radiostacji. Większość z Was zapewne już na miks trafiła przez odnośniki na facebooku, ale zawsze znajdzie się ktoś, kto za portalami społecznościowymi nie przepada (whats up Groh?). Dlatego już tłumaczę co i jak...
Jeśli klikniecie w napis "the name of the crew is... DDC" po prawej, przeniesiecie się na stronę na której trzymamy wszystkie części tej inicjatywy skąpanej w alkoholu ze średniej półki, odymionej lepszej jakości zielonym rozweselaczem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podcast. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podcast. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 18 kwietnia 2011
środa, 2 marca 2011
DDC Radio #5⅓
Żyjemy w ciekawych czasach... Obserwujemy jak płonie północna część Afryki, widzimy jak idą wielkie zmiany. Mubarak w Egipcie już obalony, Zin el-Abidin Ben Ali po wybrykach w Tunezji też cieniutko przędzie będąc w śpiączce, Muammar al-Kaddafi pewnie nie odpuści Libijczykom aż społeczeństwo go nie powiesi. No i wszystko zanosi się że przejebane będzie też miał w Jemenie Ali Abdullah Saleh. W takim klimacie wchodzimy w nową dekadę. Będę o tym pamiętał, odnosząc się do muzyki której słucham czytając karty historii, jeśli dożyję starości.
wtorek, 15 lutego 2011
DDC Radio #5: Ultimate Lovers Mixtape
Nie było w ogóle opcji żeby spod ręki Sly Stone'a, Ajs-Kej'a oraz SebLove'a nie wyszedł miks walentynkowy. Oddając Wam w święto zakochanych naszą kompilację, mieliśmy zamiar wkupić się selekcją jak i komentarzem w gust tych, którzy ten dzień uwielbiają oraz tych co za nim nie przepadają, a nawet dissują. Raper Prof, który jest autorem większości (tych lepszych) okładek również musiał zyskać alter-ego inspirowane przemysłem porno, dlatego od dziś możecie się do niego zwracać na mieście za pomocą ksywki Tony Bejmy. Selekcja na "Ultimate Lovers Mixtape" w przeciwieństwie do DDC Radio #4,5, to zupełnie inne podejście do tematu miłości. Tutaj nie ma miejsca na negatywne uczucia. Jak zwykle nie udostępniamy tracklisty, ponieważ nie gonimy za nowościami, chcemy przypomnieć Wam kawałki które lubicie i dobrze znacie, liczymy że powiecie sami do siebie... "kurde, jak dawno nie słyszałem/nie słyszałam tego numeru". Jeśli ktoś przegapił DDC Radio #5 wczoraj, to gorąco zachęcam do odsłuchu i dziś, bo każdy dzień jest dobry na kochanie! Big up for all ultimate lovers!
DDC Radio 5 Ultimate Lovers Mixtape
niedziela, 30 stycznia 2011
DDC Radio #4,5 czyli topos drogi.
Mijający weekend był miażdżący. Zdrowie fizyczne - 50, zdrowie psychiczne +134. Chyba każdy może być zadowolony, tak było przynajmniej w towarzystwie wirowników z którymi zwykle przychodzi mi balować. W piątek świetny event w SQ. Absolut wspierający projekt “The Very Polish Cut Out’s”, czyli dużo disco i disco-editów w wykonaniu Ossesa, Zambona i ekipy. Gruby melanż panowie, duży szacunek. Generalnie darmowe pijaństwo na koszt producenta berbeli. Czego chcieć więcej? Wysoka frekwencja, szaleństwa na parkiecie i dużo bardzo fajnych dziewcząt. Oto jedna z lepszych historii weekendu autorstwa Raq'a:
TRUE STORY : Klub u Bazyla, kupuję Żubra, podchodzi pijany gość o imieniu Fred i mówi, Rastamanie napijesz się ze mną wina? Zgodziłem się nie ufnie, gadamy sobie i za chwilę podszedł drugi ziomek i zaczęli nawijać do dnb w Rudeboyowym stylu. Później zaczął opowiadać że dziś jest bogaty, udało mu się oszukać establishment i ze to jest początek końca systemu, na pytanie jak powiedział że jest hakerem po czym wyciągnął z kieszeni kurtki tłusty plik studolarówek i dał mi jedną. Dziś w kantorze po 15 min sprawdzania okazało się że ta stówka jest prawdziwa i dostałem prawie 300 zł do ręki. Fred jest od dziś moim idolem a Poznań zaskakuje mnie coraz bardziej i za każdym razem bardziej chcę tam mieszkać!
Po tym wszystkim, sobota na delay'u nie u siebie w chacie, dużo kushu i powrót do domu wieczorem. Zadzwoniłem do Icka, po tym jak dowiedziałem się że Stona jest chory i nie da rady zamknąć ze mną koncepcji DDC #5. Powiedziałem: Icek, odpuszczamy, ja jestem i tak już zajebany w akcji... odpalę sobie film i posiedzę w chacie. On odparł że spoko i że najwyżej zrobimy to za tydzień. Miałem ochotę na jakieś dobre kino. Maceo Wyro, jakiś czas temu polecał film Blue Valentine, nazywając go wybitnym. Pomyślałem sobie, że skoro nie mam nawet siły zrobić sobie herbaty, to skręcę solówkę i wkręcę się w ten film. Tak, też zrobiłem. W międzyczasie zadzwonił Icek, powiedział że jedzie na Dębiec do Lidla po jakieś zakupy i że może mnie zgarnąć, to posiedzimy jeszcze w sobotę. Miał rację, co tak sam będę siedział, jak mogę ruszyć z domu. Film Blue Valentine zrobił mi niezły trip. Zacząłem myśleć o życiu ludzi i ich relacjach. Icek był jakoś na piętnaście minut przed końcem filmu, więc nie zobaczyłem go do końca. Nawet teraz jak to piszę, to nie znam jeszcze finału. Zabrałem komputer, moje koncepcje w głowie, wsiadłem do auta i opowiedziałem o tym jakie DDC zrobimy wieczorem, spontaniczne, zupełnie nowe, poprzedzające część piątą. Plan był taki, żeby zrobić krótką, ale bardzo treściwą selekcję, skupiającą dużo fajnych popisów wokalnych, ekstatycznych krzyków i emocjonalnych odjazdów. Chciałem też dużo gitarowych riffów, ewentualnie ładnych, stonowanych, smutnych melodii. Podczas wyboru zorientowaliśmy się że jesteśmy w stanie ułożyć to w "topos drogi", jak to później nazwał Kondziu. Te 37 minut muzyki, jest moim wyobrażeniem zakończenia filmu Blue Valentine, gdzie nie przewiduję happy endu.
DDC Radio 4.5 (Topos drogi)
piątek, 7 stycznia 2011
DDC Radio 4
Chciałem zrobić jeszcze kilka podsumowań, ale opierdalałem się, wskoczył nowy rok i odechciało mi się, pieprzyć to. Zamiast tego, mam coś śmiesznego! DDC4 to zapis kolejnego "kreatywnego" melanżu, który odbył się jakoś miesiąc temu. To było wtedy, gdy pół Polski (albo więcej) oglądało mecz reprezentacji pod wodzą Fraca. Inni tego wieczoru byli na rap koncercie w naszym mieście, gdzie podobno było gorąco. Stona, Icek i ja przegapiliśmy wszystko! Połączyliśmy siły żeby powstał kolejny, wyjebany, hardcorowy jak Robert Burneika materiał. Za okładkę jak zwykle odpowiada one and only Raper Prof! Pozdrawiam też całą bandę która melanżowała z nami przy zapisie tego podcastu, bez Was nie było by tego hajpu! Zdaje się, że nie muszę opisywać konkretnie, jak ten wieczór wyglądał, odpalcie miks - wszystko tam słuchać, chociaż opis Sly Stone'a też jest niezły:
2011 is here and DDC crew has done it again! From the bottom of the underground shit to the top of the cocaine mountain - we have what you need to start another year in BIG STYLE! Fill in your pimp cups, roll little something something and tell your lady/man to join you for the hottest 60 minutes of quality selection straight from the funky town of Poznan! DaDopeCorner is the place to be! SebLove, Sly Stone and Ice K doin’ it for your pleasure!
1 Love!
poniedziałek, 19 lipca 2010
DDC Radio 3
Już praktycznie rok minął od mojego ostatniego DDC Radio. Teraz lato, więcej czasu, to w weekend można uprawiać patologię albo uprawiać patologię kreatywną. Ta druga idea przyświecała Ickowi i mnie w sobotnie leniwe południe. Zresztą nie tylko nam, bo pomagał też Prof projektując okładkę, która miała oddawać klimat lata. Wpadł też Dzimi i zrobił się melanż. Tanie ale chłodne Małe Mocne wchodziło na hejnał, ostała się jakaś radziecka wóda, resztka Golden rumu i dla odmiany trochę dołpu z okolicy, jak to lubi określać Tomasz Stańko. Cały czas jestem pod wrażeniem, jak Icek ogarnia sprawy techniczne po pijaku, ja nigdy w życiu nie zaprogramował bym Akai w takim stanie! W tym fantastycznym klimacie powstała trzecia część "pirackiej" radiostacji. Filozofia selekcji była prosta: zmieścić w godzinnej kompilacji dość sporo różnorodnej muzyki, takiej która pasowałaby do lata, ale żeby nie koniecznie przypominała klimatem regularny "summer miks". Przy tym, starałem się zachować porządne brzmienie basu i bębnów, bo to dla mnie w muzyce jest najważniejsze. Chciałem też, żeby kompilacja była soundtrackiem do życia w mieście latem, pół żartem, pół serio... gdzie ja jestem żartem, a muzyka jest na serio. Utwory takie jak te, które pojawiają się podkaście, uzupełniają moje doświadczenia wizualne na mieście, gdzie widzę wszystkie piękne dziewczęta, które tak pomysłowo zmagają się z upałem. Uwielbiam to! W tym miejscu pozdrawiam wszystkie dziewczyny w szortach! A jeśli chodzi o listę tracków to postanowiłem jej nie stwarzać, przynajmniej będzie niespodzianka w słuchaniu.
DDC Radio 3
sobota, 15 sierpnia 2009
Podcasty, podcasty, podcasty.

Muzyka się zmienia... promocja muzyki się zmienia, formy komunikacji się nieustannie zmieniają. Wszystko się zmienia... Nie da się tego nie zauważyć, tym bardziej wtedy gdy jak na talerzu widać, jak wszystko jest ze sobą sprzężone. Weźmy chociaż twitter... niby prosty jak budowa cepa, ale śledzisz tych artystów, masz dostęp do tego nad czym aktualnie pracują, a co lepsze wiesz to wszystko bezpośrednio od nich. Często, możesz nawet empirycznie sprawdzić co wyczarowali w nocy, gdy wszyscy jeszcze spaliśmy... Szukanie zajebistej muzyki stało się jeszcze prostsze, zresztą widzę że już pieprze bzdury... muzyka sama nas znajduje! Kiedyś w latach 90-tych, gdy byłem jeszcze dzieciakiem wymieniałem się kasetami, przegrywałem i o muzie dowiadywałem się tyle ile zasłyszałem podczas procesu wymiany. Pamiętam, że wtedy najczęściej wymieniałem się z kumplem z 4-tego bloku który dostawał paczki z USA, stąd przegrywane N.W.A czy pierwszy kontakt ze Slum Village. Fajnie że do okolic 99-tego, wrócili działacze ze Stones Throw... wrzucając w 10 rocznicę klasycznego już dla wielu albumu Lootpack, Soundpieces: Da Antidote. 50#Podcast, to zrzut z kasety która została wydana na początku 99-roku, i tworzyła mega-mix tego co stworzyli w tamtym czasie Madlib, Dj Romes i Wildchild. Musicie to obadać! Kilka zdań prosto ze strony wytwórni:
Side one is tracks from earlier Lootpack singles, side two is tracks from Soundpieces, but throughout the mix are various other Madlib beats - some unreleased, and some that would later get worked into tracks like Madvillain's “Rainbows.”
No właśnie... I teraz sami widzicie, downloader podcastów ITunes'a sam mnie poinformował o możliwości pobrania podcastu, pobrałem go, słucham go, dodajemy do tego że nadających podobne rzeczy kanałów jest wiele. Stąd dociera do mnie wiele świeżości i starości z wielu gatunków muzycznych które mnie interesują, uczymy się i czerpiemy przyjemność z odgłosów wydobywających się z membran głośników... To przestało być trudne tak jak kiedyś. A pewnie wraz z końcem roku będziemy się komunikować za pomocą narzędzi które zupełnie zatrą granicę między piśmiennictwem a oralnością. Pewnie to będzie jakiś przełom... Póki co zostańmy jeszcze chwilę przy twitterze. Z Rasem G, z którym łączy nas wspólna, głęboka fascynacja postacią Sun Ra, wymieniłem kilka wiadomości. Dzięki temu dowiedziałem się o blogu o jakże wyjebistej nazwie Saturn Never Sleeps... Oj znajdziecie tam mocny materiał, którego kontent będzie pewnie jeszcze długo się rozwijał. Puki co, możecie pobrać SNS Podcast No. 1 – Sun Ra:Lectric Source Transmissions by King Britt, jestem do teraz nieźle "wkosmoswzięty" całą ideą. Oto jak zapowiadany jest Podcast:
King Britt’s sonic selections inspired by the first two Saturn Never Sleep Sun Ra:Lectric performances dedicated to the works and creative process of experimental jazz musician Sun Ra.
Mam wrażenie że mixtejpy w sensie taśm skończyły się wraz z rozpoczęciem nowego millenium, a od jakiegoś czasu jesteśmy świadkami nowych narodzin tej samej formy, tylko że w kształcie digitalnym. Ciekawe, jak daleko to jeszcze pójdzie?
wtorek, 11 sierpnia 2009
JuNouCast #6 - Maceo!
Na blogu DoJuNouMi oraz na sajcie JuNouCastów znajdziecie szóstą część podcastów sygnowanych nazwą tego jakże wypasionego crew. Wolumin #6 przygotował Maceo... jeśli nie wiecie jeszcze kto to, wpadnijcie na jego myspace i zobaczcie z kim miał przyjemność pracować... lista robi wrażenie. Wrażenie robi także tracklista, sam zastanawiam się czy ułożył bym ją lepiej - pewnie nie, dlatego jaram się w opór i zachodzę w myśl, czy nie jest to jak dotąd najlepsza z części. Chociaż jak porównywać ją z innymi, skoro spektrum muzyczne prezentowane na JuNouCastach jest tak szerokie że nie sposób dokonać ich porównania? Nie będę się rozpisywał szerzej na temat selekcji, bo najlepiej zrobił to autor. Bez wątpienia, jaram się. A jak spotkam Maceo kiedyś, gdzieś to z pewnością przybiję piątke za wsparcie i promocję cyber-space-ultra-magnetic-soulful-music. Big up!

A oto kilka słów od Chocolate Moose:
DOWNLOAD!
1. Dimitri Ustinov, Cornelia & Om'Mas Keith - Get Your Laces Tight
2. Aqeel - Rock Hard
3. Yahzarah - Fast Lane
4. Prince - When Doves Cry
5. Dam Funk - Cosmic Fun
6. Wayna - Midnight Rendezvous
7. J'Davey - End Of The World (Mama's Back)
8. Janelle Monae - Many Moons
9. Kid Sister - Dam Girl (Dj Gant Man Juke remix)
10. Radiohead - Weird Fishes/Arpeggio
11. Julien Dyne - Stained Glass Fresh Frozen
12. Algorythm & Blues - Cute Ass Algorithm (Filewile remix)
13. Edit - Back Up Off The Floor Pt.2 feat. The Grouch
14. Syrafin - The Game Is Mine feat. J Todd
15. Dave Notti - Get Real!
16. Stone Detectives - Audio Teleport
17. Eru Dangerspiel - Utterly
18. Seliga - The Dreamer (exclusive)
19. Flying Lotus - Melt
20. Black Milk vs. The Artist - Purple Track 10
21. Sa-Ra Creative Partners - Melodee N'mynor
22. Erykah Badu - My People
23. Martyn - Bridge 1
PS: Dane mi było zobaczyć nową odsłonę stronki JuNouCastów i z pewnością Wam się spodoba, dlatego trzymajcie rękę na pulsie wypatrując za kolejnymi woluminami!

A oto kilka słów od Chocolate Moose:
"Perspektywy cybernetyki, kryzysy ideologii... Muzyka dodekafoniczna albo elektronowa" - ta kwestia wypowiedziane niemal pięćdziesiąt lat temu przez pannę Pelagię w filmie "Niewinni Czarodzieje", brzmi dziś niemal proroczo. Pierwsza dekada dwudziestego pierwszego wieku upływa w atmosferze technologicznej wolności i stylistycznego chaosu. Dzięki internetowi nowa muzyka stała się ogólnie dostępna; jednocześnie inne media blokują świadomość jej potencjalnych odbiorców poprzez promowanie wąskiego grona artystów, których twórczość jest w stanie przynieść największe zyski. A tymczasem w podziemiu aż kipi od niczym nie skrępowanych eksperymentów międzygatunkowych, których celem jest nieustający progres. Czerpanie inspiracji z przeszłości jest jak najbardziej wskazane, ale ważne by nadać im współczesny kontekst, a nie tylko tworzyć kalki w stylu retro. Syntetyczne brzmienie lat 80tych doskonale wpasowało się ostatnio w kalifornijski świat soulu, co próbuję udowodnić w pierwszej części mojego podcastu. Perfekcyjna harmonia pomiędzy syntezatorowymi plamami, funkującymi liniami basowymi granymi na żywo, boomclapowymi beatami z akcentem na raz, oraz znakomitymi czarnymi wokalami, to właśnie nowy CyberSoul, którego zalążki odnalazłem niegdyś w tworczości pochodzącego z L.A. duetu J'Davey. Zamieszczona tu próbka ich najnowszego kawałka miażdży prostotą i zarazem skutecznością i jednoznacznie dowodzi, że Jack Davey i Brook D'Leau nie bez powodu mówią o sobie "black Eurythmics". Wcześniej jednak sześć numerów, które w zaskakujący sposób spaja beat niezapomnianego klasyku Prince'a "When Doves Cry". Zwłaszcza sąsiadujące z nim kawałki Dam Funk i Yahzarah zawdzięczają mu najwiecej. Otwierający podcast Dimitri Ustinov z Cornelią i Om'Masem z Sa-Ra oraz Aqeel wysoko ustawiły poprzeczkę dla mixu, który z założenia miał być radykalny, świeży i zarazem taneczny. Musiała więc pojawić się Janelle Monae z Wondaland, choć o to skąd wziął się tu Radiohead nie pytajcie, bo sam nie mam pojęciawinking W każdym razie druga część dryfuje od nowozelandzkiego tech soulu w kierunku kosmicznego hip hopu, który poraża przede wszystkim grubaśnym, przestrzennym soundem. Cieszy obecność w tym zestawieniu naszego Łukasza Seligi, w odsłonie nieco wolniejszej i bardziej zrelaksowanej, niż SLG. Stawkę zamykają same asy w postaci Flying Lotusa, Black Milka (który nieprzypadkowo dekonstruuje loop z... "When Doves Cry"), nowej wspaniałej Sa-Ra i królowej Badu. Chocolate Moose Cyber Soul to moja dźwiękowa wycieczka w przyszłość, która, jak zawsze, jest teraz."
DOWNLOAD!
1. Dimitri Ustinov, Cornelia & Om'Mas Keith - Get Your Laces Tight
2. Aqeel - Rock Hard
3. Yahzarah - Fast Lane
4. Prince - When Doves Cry
5. Dam Funk - Cosmic Fun
6. Wayna - Midnight Rendezvous
7. J'Davey - End Of The World (Mama's Back)
8. Janelle Monae - Many Moons
9. Kid Sister - Dam Girl (Dj Gant Man Juke remix)
10. Radiohead - Weird Fishes/Arpeggio
11. Julien Dyne - Stained Glass Fresh Frozen
12. Algorythm & Blues - Cute Ass Algorithm (Filewile remix)
13. Edit - Back Up Off The Floor Pt.2 feat. The Grouch
14. Syrafin - The Game Is Mine feat. J Todd
15. Dave Notti - Get Real!
16. Stone Detectives - Audio Teleport
17. Eru Dangerspiel - Utterly
18. Seliga - The Dreamer (exclusive)
19. Flying Lotus - Melt
20. Black Milk vs. The Artist - Purple Track 10
21. Sa-Ra Creative Partners - Melodee N'mynor
22. Erykah Badu - My People
23. Martyn - Bridge 1
PS: Dane mi było zobaczyć nową odsłonę stronki JuNouCastów i z pewnością Wam się spodoba, dlatego trzymajcie rękę na pulsie wypatrując za kolejnymi woluminami!
piątek, 7 sierpnia 2009
Nowości warte sprawdzenia...
Po pierwsze należy wspomnieć o świrze którego znacie już z mojego bloga, strony Brainfeeder'a, Stones Throw, z niezliczonych show Mary Anne Hobbs... oczywiście mowa o Gaslamp Killerze, który jest jednym z największych szaleńców jakich dane było mi usłyszeć w świecie klubowego grania, a przy tym to postać z chyba najbardziej eklektycznym stylem grania jaki w tej chwili chodzi po ziemi. Na pewno ma coś w sobie z "Git Kolesia" znanego z 4funTV, pierdoli zasady i nie jest frajerem! Krzyczy do mikrofonu i ludzie to czują. Dało się to odczuć na tegorocznym Sonar Festiwalu w Barcelonie na filmikach dostarczonych przez Mary Anne Hobbs. Jak to wygląda w The Low End Theory, miejscówce gdzie Gaslamp Killer (bo o nim cały czas mowa) jest dla imprezujących Bogiem za gramofonami - nie widziałem! Ale z pewnością warto byłoby dziś pojawić się w L.A. w największym w tej chwili muzycznym laboratorium. Ale do rzeczy... bo się rozpisałem a jeszcze nic ciekawego z tego nie wynika. A więc, na dniach premierę swoją miała EPka Gaslamp Killer'a pt. "My Troubled Mind" (dokładnie 4tego sierpnia) i trzeba przyznać że jest świetna, ciężko przykleić tutaj znowu jakąś metkę, ale jak na gościa z L.A. który wydaje 10" z pakietem instrumentali chyba warto zaliczyć do "sceny beat", no nie? W każdym razie, mamy świetne intro, za nim mroczny "Anything Worse", który przeplatał się już w jakichś miksach... i tak dalej przez 12 minut, aż wchodzi coś co kompletnie zaskakuje (choć nie powinno zaskakiwać tych co znają GLK), otóż EPka kończy się 3 minutowym trackiem z brytyjskim wokalem pt. "Birthday Music" który był męczony na repeacie od kilku dni... Gaslamp Killer jest szalony, a My "Troubled Mind EP" jest zajebisty. Pamiętajcie że wyszło tylko 2000 sztuk, które są ręcznie numerowane... więc należy się spieszyć jeśli by was to interesowało.
Gaslamp Killer - My Troubled Mind EP
No ale to nie wszystko, bo jak nie chcecie w tej chwili nic kupować... to zawsze możecie zapisać się do subskrypcji Brainfeeder'a i pobierać co po chwile nowe podcasty przygotowane przez członków wytwórni bądź ich przyjaciół. Polecam wam najnowszy podcast Gaslamp'a który ukazał się pod tytułem "Gaslamp Killers" - świetna robota, praktycznie same instrumentale, czasami oplatane tylko jakimiś dialogami. Świetnie to wchodzi, GLK ewidentnie skupił się tutaj na brzmieniach perkusji, musicie to sprawdzić sami!

A jak stwierdzicie że to Was przerasta, i że głowa się od tego gotuje i nie możecie tego słuchać, no to odsyłam znowu do Dam-Funk'a. Otóż, pojawiła się druga część (z 5-ciu) serii zatytułowanej Toeachizown. Tym razem D-F odrywa nas od ziemi... Wolumin drugi nosi podtytuł Fly.

Oto jak opisuje swoją robotę sam autor:
Jeeeeaaa!
Gaslamp Killer - My Troubled Mind EP
No ale to nie wszystko, bo jak nie chcecie w tej chwili nic kupować... to zawsze możecie zapisać się do subskrypcji Brainfeeder'a i pobierać co po chwile nowe podcasty przygotowane przez członków wytwórni bądź ich przyjaciół. Polecam wam najnowszy podcast Gaslamp'a który ukazał się pod tytułem "Gaslamp Killers" - świetna robota, praktycznie same instrumentale, czasami oplatane tylko jakimiś dialogami. Świetnie to wchodzi, GLK ewidentnie skupił się tutaj na brzmieniach perkusji, musicie to sprawdzić sami!

A jak stwierdzicie że to Was przerasta, i że głowa się od tego gotuje i nie możecie tego słuchać, no to odsyłam znowu do Dam-Funk'a. Otóż, pojawiła się druga część (z 5-ciu) serii zatytułowanej Toeachizown. Tym razem D-F odrywa nas od ziemi... Wolumin drugi nosi podtytuł Fly.

Oto jak opisuje swoją robotę sam autor:
“Fly is Vol. 2 of the 'digital release' from Toeachizown. The first 3 tracks Flying V Ride (which is a reference 2 the fabled UFO that many have reported seeing in their lifetime), Candy Dancin’ & Burn Straight Thru U co-exist as a 'suite' called ‘The Move Suite’. Yes, 3 songs that are joined together as 1. Candy Dancin’ also features a wicked synth solo & vocoder contribution by the 1 and only Mark de Clive-Lowe.
The remaining 3 joints of this volume on this 'digital release' represent exactly what the title of this volume is: Fly. They're joints that U can roll 2. Let your hair down 2. Vibe with a lady 2 (or vice-versa), + stay 'fly' 2. I know there's still some fly ladies & gentlemen out there. This Vol. 2 from my Toeachizown project is...4 U. - D-F”
Jeeeeaaa!
środa, 5 sierpnia 2009
DDC Radio#2: Soulcast
Piona! Wczoraj u "Icka na chacie" odbyło się kolejne spotkanie na szczycie, gdzie myśleliśmy nad tym: "co jeszcze można zrobić?"... Buszek przyniósł łapówkę w postaci Ballantines'a, pogadaliśmy o projektach a inne przyspieszyliśmy.

Tak więc od wczoraj możecie pobierać pierwszą w Polsce piracką soulową audycję radiową... znaną od 8 miesięcy jako DDC radio. Link znajdziecie tutaj. Oczywiście jak zwykle znajdziecie tam wiele potknięć, błędów i nieprawdziwych informacji, tak jak ta że "You Know What The Love Is" pochodzi z Fantastic vol. II, a tak na serio to pojawiło się to na Fantastic vol. I grupy Slum Village (RIP Baatin, RIP Dilla), ale mam nadzieję że mi to wybaczycie. Na tamtej sesji pojawił się Prof a kwestią techniczną zajmował się jak zawsze Icek. Nie jest to może soulowe "Rinse.FM", ale mieliśmy bardzo dużo zabawy sklejając to w całość. Okładka, tym razem dużo bardziej profesjonalna jest zaprojektowana przez RSO196, dzięki Miraz, zajebista robota! To co? Posłuchacie?

Tak więc od wczoraj możecie pobierać pierwszą w Polsce piracką soulową audycję radiową... znaną od 8 miesięcy jako DDC radio. Link znajdziecie tutaj. Oczywiście jak zwykle znajdziecie tam wiele potknięć, błędów i nieprawdziwych informacji, tak jak ta że "You Know What The Love Is" pochodzi z Fantastic vol. II, a tak na serio to pojawiło się to na Fantastic vol. I grupy Slum Village (RIP Baatin, RIP Dilla), ale mam nadzieję że mi to wybaczycie. Na tamtej sesji pojawił się Prof a kwestią techniczną zajmował się jak zawsze Icek. Nie jest to może soulowe "Rinse.FM", ale mieliśmy bardzo dużo zabawy sklejając to w całość. Okładka, tym razem dużo bardziej profesjonalna jest zaprojektowana przez RSO196, dzięki Miraz, zajebista robota! To co? Posłuchacie?
1. Erykah Badu - Next Lifetime (Baduizm)
2. Dwight Trible & The Life Force Trio ft. SA-RA - Equipoise (Equipoise EP)
3. Ty & Kory - Hey Ty (Raw & Bangin' Vol. 1 Mixtape)
4. Glen Anthony Henry - Relax & Love (Relax and Love)
5. Platinum Pied Pipers - Deep Inside (Triple P)
6. Prince & The New Power Generation - Diamonds & Pearls (Diamonds & Pearls)
7. Darien Brockington - Don't Say Goodbye (Somebody To Love)
8. Gil Scott-Heron - Did You Hear What They Said? (Free Will)
9. Bilal - Lord Don't Let It (A Love for Sale - Unreleased)
10. J*Davey - Valley Of Love (Land Of The Lost Episode)
11. Peter Hadar - First Sight (Memories of the Heart)
12. The Foreign Exchange - Something To Behold Feat. Darien Brockington & Muhsinah (Leave It All Behind)
13. Hudson Mohawke - Are You Feeling High (Unreleased)
14. Kid Cudi - Pillow Talk (Plain Pat & Emile Presents a KiD named CuDi)
14. N.E.R.D - You Know What (Seeing Sounds)
15. Harmonic 313 - Falling Away ft. Steve Spacek (When Machines Exceed Human Intelligence)
16. Pharrell - Big White Spaceship (Unreleased)
17. Slum Village - You Know What Love Is (Fantastic Vol. I)
czwartek, 25 czerwca 2009
Master Blazter
Super Session with Master Blazter (Dam Funk, Computer Jay and J-1)
Heavyweight Production House (HVW8) to ekipa zajmująca się sztuką i projektowaniem. Skupiają wokół siebie również muzyków... Hawthorne Headhunters, Red, Stoney Rock. Mnie najbardziej zaciekawił skład Master Blazter czyli Dam Funk, Computer Jay oraz J-1. Powyżej możecie zobaczyć ich wspólną sesję jak i ściągnąć podcast... Mocna rzecz. Więcej informacji tutaj.
Heavyweight Production House (HVW8) to ekipa zajmująca się sztuką i projektowaniem. Skupiają wokół siebie również muzyków... Hawthorne Headhunters, Red, Stoney Rock. Mnie najbardziej zaciekawił skład Master Blazter czyli Dam Funk, Computer Jay oraz J-1. Powyżej możecie zobaczyć ich wspólną sesję jak i ściągnąć podcast... Mocna rzecz. Więcej informacji tutaj.
piątek, 27 marca 2009
FLWNKZ => Supra1

Krakowski duet Fluowankaz zawiesił działalność swoją oraz swojego bloga, o czym możemy przeczytać na ich sajcie. Jeśli nie będą o sobie pisać, to w końcu ktoś musi. Sam zgłaszam się na dyżurnego i obiecuje że doniosę o wszystkim czego się dowiem. Tomek i Tomek to przemiłe chłopaki i napierdalają dobre biby - teraz już over the world... Nie jako FLWNKZ ale jako SUPRA1. Upewnijcie się że nie ominął Was ostatni podcast dla klubu Stealth w Nottingham. Oto link. Dobre to! Powodzenia dla Supra1.
PS: Supra1 (heh, patrze graficznie jak prezentuje się nowa nazwa) wiedzą jak dobrze zacząć podcast:
Claude VonStroke "Who's Afraid of Detroit"
piątek, 16 stycznia 2009
Podcast/Podsumowanie roku 2008

Chciałem napisać o tym kilka słów, ale obawiam się że nie mam siły bo konam właśnie w pracy będąc jeszcze pijanym od wczorajszej imprezy w Eskulapie. A więc w skrócie. Każdy zrobił jakieś podsumowanie, mi się w sumie pisać go nie chciało więc opowiedziałem co mi się podobało. Podcast powstał spontanicznie i możecie sobie go pobrać. Nie podam tracklisty bo zależy mi żebyście posłuchali do końca, to tylko 38 min. To miałoby być podsumowanie muzyki Soul, ale nie znajduje się tam tylko "pure soul music" jest r&b i hip hop, ale wszystko ma mianownik który sprowadza nuty przeze mnie przedstawione do śpiewania. Mam nadzieję że Wam się spodoba. Wszystko było robione RAW, z dodatkiem tego, co wymienione jest w naklejce na okładce (Parental Advisory) więc wybaczcie jeśli są błędy, zawahania albo coś tam jeszcze.
Oto link:
DDC RADIO #1 - Sebol Podsumowuje Rok 2008
Subskrybuj:
Posty (Atom)






