Strony

niedziela, 7 września 2014

Purpurowy Rejs / 01.09.2014

Końcówka wakacji (w kontekście szkolnym), spowodowała niemałe zamieszanie na naszej łajbie. Kompasy świrują, a dzienniki pokładowe uzupełniane są nieregularnie. Żeby tego było mało, co chwilę zdarza się, że marynarze nie są w stanie sterować okrętem. Tak się stało w sierpniu i lipcu kilka razy. Na szczęście kapitan Naphta potrafił bez kłopotu poszukać godnego zastępcy i jacht mimo trudności udawał się w Purpurowe Rejsy. Dzięki takim perturbacjom w #76 odcinku pojawił się kolejny raz współtwórca audycji Jędrek Jędrośka i jako Ryan R odpalił kilka czarnych placków z Pawłem w systemie B2B. Set okazał się jak zwykle bardzo zacny pod względem selekcji, ale jak zwykle wdarło się tam też kilka mistycznych przejść. Tak... to cały urok audycji pod nazwą "vinyl special". Jak wspomniałem, wrzesień przynosi nam od początku bardzo dużo pracy, więc wypadnie nam na pewno jedna audycja, a jak pójdzie bardzo źle to nawet dwie... ale zanim to nastąpi, oddajemy Wam "arrratę" do rejsu numer siedemdziesiąt siedem:



Rozpoczęliśmy dla nas klasycznie. Łódź, żeby nabrać rozpędu musi dostać trochę pompującego ognia. Tym sposobem audycję otworzył Midland z świetnym... ekhm... kapitalnym (!) "Before We Leave" wydanym przez Phonica Records. Ten producent przyzwyczaił nas już umiejętnego sterowania łajbą, chociażby wydawnictwami w Aus, gdzie nie stronił od marynistycznych tytułów ("For (Yacht) Club Use Only"). Potężne housowe petardy dostarczyła też kultowa dla nas wytwórnia 100% Silk. Tym razem za sprawą kasety od kolumbijskiego producenta Lunate. Nie graliśmy jeszcze chyba muzyki z kraju kokainowych lordów. Tym bardziej muzyki klubowej. Jeśli czujecie, że "Molt" to coś dla Was, to możecie pobrać go za friko. Z kraju osławionego przez Carlosa Valderrame przenosimy się do Włoch, gdzie rządziła bądź nadal panuje Gomorra i Roberto Baggio. Simoncino, dostarcza nam genialny house cytujący garściami z legendę muzyki kameruńskiej - Manu Dibango. Złego słowa o tym nie można powiedzieć. Pomostem między szeroko pojętą instrumentalną elektroniką a rapem okazał się wspominany już w Purpurowych Rejsach wielokrotnie - Budgie. W końcu udało nam się zdobyć digital (winyl jakoś nie chce do mnie dotrzeć) z wydawnictwa dla Wildheart Recordings - "The Budgie EP". Tej krótkiej, ale bardzo treściwej płytki można słuchać bez końca i jednym z dowodów na to jest prezentowany w audycji "Dream Cruise".

Zanim przejdę do sekcji z rapem, omówmy niewydany jeszcze materiał. Marynarz Jędrek jak się bierze za edit, to nie ma lipy - poznaliście już jego wersję utworu Cymande, czas na Brother Resistance. Kapitalne wyczucie groove'u, dobrze rozłożone akcenty i napięcie, wreszcie - hit factor, któremu trudno się oprzeć. Numer w oryginale przynależy do bardzo ciekawego nurtu rapso. Czekamy na woski z editami Ryan Ra, bo i takie się mają pojawić! Na nowo układane sample z Trinidadu i Tobago wprowadzają nas w mroczną głębie tropikalnego lasu. Tajemnicza postać stojąca za projektem Botanica to polski producent, który wydawał w wielu szanowanych wytwórniach, ale oczywiście nie możemy zdradzić, kto to jest. Możemy Wam za to zagrać "Morning Sun" - kapitalną kompozycję, która wprowadza w niemal pierwotny trans i zawiera eksperymentalne, niemal brawurowe partie syntezatorów. Kotwica jakości Purpurowych należy się bez dwóch zdań.

No dobra, zanim będzie o stricte rapowych numerach, zakotwiczymy jeszcze przy R&B. Jordan James (bo jego mam na myśli), pochodzi z Londynu i na profilu fejsbookowym uzyskał dopiero 516 fanów. Można ze spokojem uznać, że jeszcze nikt o nim nie słyszał, a jest to wtedy szalenie duża strata dla entuzjastów takiego śpiewania. Jordan śpiewa, produkuje, pisze teksty i gra biby. Na jego soundcloudzie znajdziecie mnóstwo kozackiego materiału i darmową EPkę "Love Waves EP". Jeśli miałbym go do kogoś porównać, to na pierwszy rzut ucha przychodzi mi na myśl Holender Mar. Jednak Jordan dostarcza jeszcze coś innego. Uwielbiam takie odkrycia. Wracając wreszcie do rapu... Niedawno ujrzał światło dzienne mixtejp Travi$a Scotta pt. "Days Before Rodeo". Mimo, że jego kariera nabrała tempa od "Cruel Summer" Kanye'go i wyraźnie słychać inspiracje u Travi$a swoim mentorem, to wciąż można uznawać go za debiutanta. Ostatecznie Scott nie zdecydował się na karierę pod skrzydłami GOOD Music, wybierając label T.I. - Grand Hustle. Mixtaśma Tavi$a skradła mi już kilka ładnych godzin. Jest w niej coś uzależniającego a "Backyard" jest tego najlepszym dowodem. Dalej już było tylko mroczniej. Ale czego spodziewać się od rejonów Raider Klanu (via Denzel Curry), a w zasadzie Deniro Farrara (z Charlotte), którego tak bardzo wielbimy. J.K. The Reaper, wydał jakiś czas temu (znowu darmową) EPkę pt. "Almost Angelic". Nie warto jej omijać. Dużo pytań rodzi też Allysa Canton. Nie wiem skąd Paweł go wytrzasnął, ale mnie zaintrygował. Chciałem się na własną rękę czegoś dowiedzieć po audycji, ale kapitan Klimczak przesiaduje w Rzymie, a w internetach nie mogę znaleźć żadnych informacji. Może dlatego, że "Nostalgia" w jego przypadku nie bardzo jest wzdychaniem za starymi dobrymi czasami, tylko rozliczeniem z wszystkimi, który rzucali mu kłody pod nogi? Być może obraził wszystkich i nikt o nim nie napisał? Nie wiem. Mi ten rodzaj nienawiści jakoś się spodobał...

Na koniec jazz. Jazz najwyższej próby. Pierwszy utwór dość krótki, pochodzący z 2012 roku. Wtedy Diggs Duke, który właśnie wydał kolejny krążek w Brownswood przyłożył się do zreinterpretowania czterech kompozycji Herbiego Hancocka, z których złożył trzy. Całość jest dostępna za friko na jego bandcampie i czy warto klikać download, powinno Was przekonać "Vein Melter / Hidden Shadows". Drugi numer do krótkich już nie należy. O Young Jazz Giants pisałem już w zeszłym tygodniu, więc odsyłam do poprzedniego wpisu. W tym odcinku na tapecie jest kompozycja Kamasiego Washingtona, który powinien Wam już się wbić w pamięć. Dlaczego? Otóż wyciekają już numery z nadchodzącej płyty Flying Lotusa. Wszystkie te genialne partie saksofonu, które tam już możecie usłyszeć wyszły z jego głowy. To następna duża rzecz jeśli chodzi o Brainfeeder. Jego "Epic" powinien ukazać się niedługo po płycie FlyLo. Pamiętajcie, że Was ostrzegałem. W poniedziałek 8.09 niestety nie wypłyniemy... Do usłyszenia na antenie wkrótce. 

1. Midland - Before We Leave
2. Lunate - Molt
3. Simoncino - Abele Dance
4. Budgie - Dream Cruise
5. Jordan James - Fill Me In
6. Travi$ Scott - Backyard
7. Brother Resistance - Dancing Shoes Rapso (DJ Ryan R Edit) EXCLUSIVE
8. Botanica - Morning Sun EXCLUSIVE
9. JK The Reaper - Invisible ft. CaRee Rajae
10. Allysa Canton - Nostalgia
11. Diggs Duke - Vein Melter / Hidden Shadows
12. Young Jazz Giants - Tears Of Sorrow & Rage