Strony

piątek, 22 sierpnia 2014

Purpurowy Rejs / 18.08.2014

Ahoj marynarze i dziewczyny czerpiące przyjemność z pływania w Purpurowe Rejsy! W zasadzie długo planowałem selekcję do #75 odcinka, przesuwając kilka numerów na kolejną podróż. Zrobiłem to z premedytacją, ponieważ chciałem upchać w moje 30 minut jak najwięcej jazzu. Nowego jazzu. Jazzu poszukującego. Takiego, o którym raczej nie poczytacie w Jazz Forum. Oczywiście to, co udało mi się zmieścić jest zaledwie strzępkiem tego, co w ostatnich latach dzieje się i rodzi się w gatunku. Część już możecie kojarzyć z poprzednich odcinków naszych wypraw, ale pojawią się też nazwiska i zespoły, o których mogliście wcześniej nie czytać. Również kapitan Klimczak dołożył starań, żeby dostarczyć tematycznie trochę kosmicznego wajbu sprzed kilku dekad. Zacznijmy od początku...




Żeby tradycji stało się zadość, zaczęliśmy od czegoś odprężającego. Takiego na dobry rozruch naszej łąjby. Disco house'owy "Walk With Me" od Society Of Mind (Riot Recordings) wydawał się być do tego idealny. Do generalnego zamysłu tego odcinka, czyli eksploracji najnowocześniejszych dziejów jazzu, które odgrywają się na naszych oczach nie pasował jeszcze Darkside - o którym warto wspomnieć teraz. Duet Nicolasa Jaara i Dave'a Harringtona po wydaniu LP "Psychic" zawieszają projekt, dzieląc się jeszcze bonusowymi utworami, które powstały przy sesjach nagraniowych ostatniego krążka. Jednym z nich jest intrygujący "Gone Too Soon". Wyjętym z kontekstu jest też niewydany jeszcze kawałek marynarza z Poznania. Selvy po świetnych wydawnictwach dla Legendary Sound Research i S1 Warsaw (z Marfą, jako Matat Professionals), szykuje wydawnictwo dla zambonowego Transatlantyku (zachęcamy do lajkowania profilu, bo wyjdą tam niesamowite rzeczy). Nie wiemy na razie, które z jego ukrytych sztosów trafia na placek, ale wiemy jedno - tych bangerów jest naprawdę dużo. Dla Was poleciał "Kio Kio" - prawda, że chwytliwy? Przez chwile miałem wrażenie, że pojawiały się tam sample z głosem Freddiego Mercury'ego, ale Naphta nie chciał przyznać mi racji...

Zamiarem była podróż w kosmos, więc sprawdziliśmy kilka rozmarzonych beatów od kanadyjskiego producenta i uczestnika Red Bull Music Academy - Boogie Howsera. "Blurry Redolution" i "Aerial Mosaic" wchodzą w skład bardzo krótkiej EPki "Recalibration", którą znajdziecie na chmurce artysty.

Te dwa numery przetarły nieco szlak dla projektu Martina Kratchvila i Jazz Q z lat 80-tych. Czechosłowaccy muzycy nagrali wtedy soundtrack do filmu science fiction pt. "Temné slunce". Za wydanie tego ultraciekawego materiału odpowiedzialny (znowu!) jest polski GAD Records. Ich katalog rozszerzają coraz ciekawsze pozycje, jak zwykle w bardzo limitowanym nakładzie. W nieziemski klimat idealnie wpasowała się kompozycja Marka de Clive-Lowe'a "Mason's Galaxy" z fantastycznego albumu "Church", nad którym już pochylaliśmy się przynajmniej dwa razy w tym roku. Poczytacie o tym tutaj i tutaj. Zresztą Mark wskazuje nam drogę od bardzo dawna. Nie pamiętam czy już o tym wspominałem, ale chyba nic mnie tak nie uderzyło jak spontaniczne nagranie będące hołdem dla Johna Coltrane'a z 2009 roku, w którym udział wzięło dużo "tęgich głów" przebywających w Los Angeles. Mowa o nagraniu "Love Supreme Jam Crew". Wtedy zdałem sobie sprawę, że rozwój muzyki w Kalifornii przebiega dwutorowo (albo nawet trzytorowo). W każdym razie zarówno eksploracja możliwości formy, która znamy dziś pod nazwą "new-beats" rozwijała się symultanicznie z poszukiwaniem w jazzie. Ci sami ludzi robiąc beaty samodzielnie w domu, brali udział w rozmaitych sesjach tworząc jazz jakiego do tej pory nie znaliśmy. Połączenie tych dwóch dróg wyobrażenia o muzyce mogliśmy słyszeć już przy okazji wydania "Cosmogrammy" Flying Lotusa. Wtedy, w 2010 wszyscy zgodnie uznali, że mamy do czynienia z czymś kompletnie nowym. Rozszerzenie tych pomysłów punkt kulminacyjny osiągnęło w studiu BBC, gdzie spotkał się skład Infinity. Dziś już na dobre obserwujemy rozszerzanie tych idei z równoczesnym przekierowaniem uwagi bezpośrednio w stronę jazzu (jestem przekonany, że bardzo dużo tego doświadczymy na najnowszej płycie FlyLo). Genezy tego wszystkiego doszukiwałbym się na początku pierwszej dekady XXI wieku - w głowie Madliba i jego przyjaciół ze Stones Throw i Now Again, niestety teraz nie ma miejsca na wytłumaczenie tego w kompletniej formie. Warto jednak zauważyć, że oni dalej to robią... chociażby przez kolejne nagrania Malcolma Catto i Jake'a Fergusona z The Heliocentrics (następny niewydany numer z "The Last Transmission" w tym odcinku Purpurowych Rejsów). W czasach, w których wszystkie oczy były skierowane na projekty Madliba (YNQ czy Sound Directions), w 2004 roku nikomu nieznani w naszych szerokościach geograficznych muzycy również eksperymentowali. Do życia został powołany zespół inspirowany dokonaniami saksofonisty Lestera Younga - Young Jazz Giants, w którego podstawowy skład wchodzili Ronald Bruner (perkusja), Stephen Bruner (bass, tak - to Thundercat), Cameron Graves (piano) oraz Kamasi Washington (saksofon). Grzmotokota nikomu, kto czyta moje wypociny przedstawiać nikomu nie trzeba. Jednak następną gwiazdą Brainfeedera ma być właśnie Kamasi Washington (przedstawiałem Wam go już wcześniej). Jego trzypłytowy (!) "The Epic" ma ukazać się niedługo, ale zanim to nastąpi posłuchamy go na nadchodzącej "You're Dead" Flying Lotusa. Andrzej Cała wspominał coś o przekazaniu pałeczki młodej generacji przez Herbie Hancocka, upatrując się tego w symbolicznym udziale legendy jazzu właśnie na nadchodzącej płycie FlyLo. Ja widzę to przejście dużo wcześniej. Większość wyżej wymienionych muzyków uczyło się od tych legend grając z nimi od najmłodszych lat, lub rozwijając się pod ich okiem biorąc udział w prestiżowych konkursach. Za przykład może posłużyć tutaj przedwcześnie zmarły Austin Peralta, który nagrywał solowe płyty z Ronem Carterem czy Busterem Williamsem jeszcze przed ukończeniem 18 lat. Kolejnym przykładem tego, że w Los Angeles spotykają się prawdziwi "scientist of sound" jest płyta perkusisty Harvey'a Masona ("Chameleon"), na której zebrał wszystkich najbardziej obiecujących muzyków z LA i nie tylko. O kim mowa? Sprawdźcie sami:



Na koniec tego przydługiego, ale mam nadzieję interesującego wywodu pozostał Bilal i przyjaciele. Piszę o ziomkach, bo w przypadku utworów "Sirens II" oraz "The Thoughts of You part. I" - są oni równie ważni w tych projektach jak Mr. Wonderful. W pierwszym przypadku chodzi o Adriana Younge'a, nad którego twórczością rozpływamy się już od lat, ale jego ostatnia produktywność aż zaskakuje. Wspólna płyta tytana soulu i kompozytora przyszłości ma pojawić się w lutym 2015. Jeśli chodzi o gościnne występy Bilala, to zaznaczył się on na pierwszym singlu debiutanckiej płyty perkusisty związanego z Gregory Porterem - Otisa Browna III. Materiał pod tytułem "The Thoughts of You" powinien pojawić się nakładem Blue Note Records 23 września. Album wspomagał produkować Derrick Hodge (basista Roberta Glaspera, którego możecie już kojarzyć z naszych purpurowych wypraw). Słyszymy się jak gimby pójdą do szkoły. Pozdro!

1. Society Of Mind - Walk With Me
2. Boogie Howser - Blurry Resolution
3. Boogie Howser - Aerial Mosaic
4. Darkside - Gone Too Soon
5. Martin Kratchvil and Jazz Q - Atlantic Atom Co.
6. Mark de Clive-Lowe - Mason's Galaxy
7. Martin Kratchvil and Jazz Q - Atonalni Motiv
8. The Heliocentrics and Melvin Van Peebles - Chapter 11: Infinite List (Toss The Dice) EXCLUSIVE
9. Selvy - Kio Kio EXCLUSIVE
10. Bilal - Sirens II
11. Harvey Mason - Places And Spaces ft. Corey King
12. Young Jazz Giants - Stephen's Song
13. Otis Brown III - The Thoughts of You part. I ft. Bilal