Strony

czwartek, 7 sierpnia 2014

Purpurowy Rejs / 04.08.2014

"BumTsss, I'm purple, I'm purple", czyli legendarne intro otwierające program rozrywkowy Purpurowe Rejsy przez ostatni miesiąc mogliście usłyszeć bardzo nieregularnie... czytać tego rodzaju wypociny, które nazywam misyjnymi i dzielnie wypracowywanymi erratami, powstającymi dla dobra narodu jeszcze rzadziej. Obiecuję, że koniec z tym! Oficjalnie wracam na łajbę po ekscesach podróżniczo-biznesowych i będę nadawał na falach radiowych z Pawłem tak, jakby wakacji wcale nie było (no, ok - może przesadzam. Wydaje mi się, że mogą nam wypaść jeszcze dwa odcinki). Kapitan Naphta był jednak ambitny, podczas mojej nieobecności zorganizował dwie regaty, które polecam nadrobić. Pierwszy rejs, to coś wyjątkowego. Na łajbę powrócił Jędrek Jędrośka, ukrywający się teraz pod ksywką Dj Ryan R i zagrał set b2b z Pawłem z czarnych placków, głównie sięgając po materiał z Afryki. Brak tracklisty i same skarby. Na drugą podróż redaktor Klimaczk zabrał redaktora Lineout.pl - Mateusza Mondalskiego. Jako stały marynarz, również muszę przyznać swój znak jakości, ponieważ chłopaki płynęli wg. stałego klucza, czyli "graj wszystko, bez względu na gatunek, pod warunkiem że materiał jest sztosem i fajnie, jeśli nikt wcześniej go nie prezentował". Tak, nie było tam słabych numerów i dużo rzeczy z metką "exclusive". Na początku sierpnia znowu spotkaliśmy się w stałym składzie i możecie posłuchać tego, co następuje poniżej:



#73 odcinek Purpurowych Rejsów rozpoczęliśmy od hołdu dla jednego z najważniejszych ludzi, którzy kiedykolwiek chwycili za pałeczki perkusyjne. 29 lipca odszedł Idris Muhammad. Do audycji wybraliśmy dość oczywisty numer z twórczości Idrisa pt. "Hard To Face Music", jednak (tak jak wspominałem w audycji) warto pochylić się nad twórczością tego artysty w ogóle, gdzie zabiera słuchacza w naprawdę piękne rejony muzycznego świata. Zwłaszcza w dłuższych kompozycjach jak np. "Loran's Dance".

Irytuje nas pojęcie "stare", które dzisiejszy konsument muzyczny w dobie zalewu informacji, używa w kontekście czegoś co wyszło później niż sześć godzin od pojawienia się w internecie. Oczywiście wiemy, że to słowo najczęściej stosowane jest dla beki, ale zauważamy w tym większy problem przyswajania treści. Muzyka trwa w ludziach tyle, o ile wisi na czyjejś ścianie. Dlatego fajnie, gdyby spróbować w ludziach ducha starego słuchacza słuchającego muzyki, a nie zaledwie ją słyszącego. Tym sposobem w naszym programie po raz kolejny można usłyszeć kawałki z płyt, o których już była mowa w poprzednich audycjach (Claude Speeed, FaltyDL).

Kolejny segment, to muzyka z pogranicza hip-hopu i r&b oraz eksperymentów w tych gatunkach zachodzących. 26.08 na sklepowych półkach pojawi się nowy album Souls of Mischief w całości wyprodukowany przez Adriana Younge'a. Gdyby było tak, że kwartet raperów wydawał krążek bez pomocy Adriana, pewnie teraz bym zachodził w głowę, czy to będzie jeszcze jakiś sposób świeże, czy chłopaki nadal trzymają szpan i czy dają radę w kontekście konkurencji na rynku... ale Younge, sam w sobie jest w moich oczach taką figurą, że czego się nie dotknie - zamienia się w złoto. "There Is Only Now" trzyma poziom w całości i jest to pozycja obowiązkowa nie tylko dla psychofanów SoM. Od momentu premiery, bezustannie jest z nami nowy album Shabazz Palces "Lese Majesty". To głównie w przypadku tego projektu użyłem słowa eksperymentalny. Teraz mogę zabawić się w dziennikarski "Rap Watch" jak Marcin Flint (który krytykuje nowy krążek Palaceera Lazaro i Tendaia Maraire). Otóż dla mnie i dla Pawła "Lese Majesty" jest kompletnym powiewem świeżości na hip-hopowej scenie. Płyta jest wciągająca, intrygująca, uzależniająca i nawołująca do ciągłego z nią obcowania. Jednak nie wszyscy tak o niej powiedzą. Nie wiem, może to kwestia osłuchania z różnymi dziwactwami powoduje brak zgrzytu przy konsumpcji tego krążka, jednak nigdy nie nazwałbym tego (ani wcześniejszych projektów Shabazz Palaces) "asłuchalnym, bohemiarskim gównem od Isha". Ciężko powiedzieć dlaczego takie epitety lecą od fanów Digable Planets, ale płyta ma tylu zwolenników co przeciwników. Zachęcam do wyrobienia sobie własnej opinii. Fajnie, że krążek generuje dużo dyskusji. Zupełnie inny problem jest nowa postać z Atlanty - iLoveMakonnen. Jego EPka pod niezwykle odkrywczą nazwą "I Love Makonnen", to coś na pograniczu kiczu i zajebistości. Na "I Don't Sell Molly No More" może tego aż tak nie słychać, ale na całości dużo auto-tune'a na bangerach od 808 Mafia, Metro Boomin czy FKi. Chyba najbliżej temu projektowi do tego, co zaprezentował już dłuższy czas temu Om'mas Keith na "City Pulse". Zresztą od niego się o Makonnenie dowiedziałem... Przypadek? Nie sądzę... w każdym razie warto mieć tego gościa na uwadze. EPkę przygotował też duet Majid Jordan. Jeśli mieliście okazję wcześniej zapoznać się z podopiecznymi Drake'a, nie muszę dalej zachęcać Was do zorganizowania sobie nowej porcji pościelówek najwyższego lotu. "A Place Like This EP" jest już dostępne.

W dubplate'owej przystani mieliśmy dużo dobra. Po pierwsze za moment (11.08.2014) ukaże się kooperacja Teielte i Daniela Drumza pod nazwą Wodoworok w niemieckiej oficynie Ching Zeng. Pewnie zastanawiacie się czym jest owy Wodoworok? Jeszcze żadne wywiady się nie pojawiły, więc mogę zdradzić co i jak. Tego słowa nie znajdziecie w żadnym słowniku. Po jednym z imprez z serii Warsoul (najprawdopodobniej po 2gich urodzinach z udziałem Bembe Segue, Opolopo, Amalii i Marka De Clive-Lowe'a), już w (bardzo) dobrych nastrojach na dziedzińcu PKiN w Warszawie uprawialiśmy sławny "wir" (kreacja szefa Koh-I-Noor, Jonkpy). W rozmowie uczestniczył nie znany nam bliżej Ukrainiec, który też świetnie się bawił na Warsoul. Zapytaliśmy go wtedy jak w jego języku brzmi słowo "wir" - on odparł, że "wodoworok". Po wszystkim szukałem, czy to rzeczywiście prawda, ale wychodzi na to, że rzecz została zupełnie zmyślona (chyba, że zapis: вихровий, rzeczywiście fonetycznie tak brzmi). Taka jest właściwie geneza nazwy nowego duetu. Jeśli chodzi o muzykę sami słyszycie jak jest. Jeśli podoba Wam się "First Symptoms", powinniście kupić całą EPkę, ponieważ nie ma tam słabego momentu. Co dalej? Warszawski digger i twórca świetnych editów uderza ponownie. Tym razem z bardziej psychodeliczną jazdą - DJ Dook wziął się za holenderski numer z lat siedemdziesiątych. Edit ma dubowy sznyt i doskonale gra napięciem i strukturą. Nie jest to taki sztos jak "Togo Disco", ale i tak dobrze się go słucha. No i w końcu Nocne Marki... Długo zapowiadane, w końcu w całości do sprawdzenia. Jestem dumny z tego materiału, widziałem i słyszałem jak się rodził. Cieszę się, że jest krótki i treściwy, że nie ma słabego numeru, że są fajni goście, że jest zajebista okładka, że nie ma potrzeby w jakikolwiek sposób czuć dystansu w stosunku do tego co ukazuje się na całym globie. To jest świeżość tu i teraz. Fajnie, że na kilka punktów tej płyty miałem jakiś wpływ. Bo bez wątpienia obok krążka Phantoma jest to póki co jeden z najciekawszych materiałów z Polski w tym roku.

Na koniec zostały trzy numery wyselekcjonowane przez Pawła. Ja już dość szeroko się rozpisałem, więc nie sądzę żebyście czytali to zdanie... dlatego tylko dodam, że strasznie podoba mi się remiks utworu Tevo Howarda w wykonaniu Kornela Kovacsa - piękny numer na lato, który aż prosi o to, by wykonywać "uuuuu, uuuuu" razem z nagraniem... Podobnie jest z całkiem przyjemnym utworem od Velour (Julio Bashmore, Hyetal). Czy mogę natomiast polecić zamykający Purpurowe Rejsy twór Dja MaCBOOGALOO? Nie wiem... to chyba nawet dla mnie zbyt radykalne - ale jeśli są tutaj fani shangaan electro - to może i Wam się spodoba. Słyszymy się za tydzień. Ahoj!

1. Idris Muhammad - Hard To Face Music
2. Claude Speeed - Tiger Woods
3. FaltyDL - Some Jazz Shit
4. Souls Of Mischief and Adrian Younge - There Is Only Now ft. Snoop Dogg
5. Shabazz Palaces - #CAKE
6. iLoveMakonnen - I Don't Sell Molly No More
7. Majid Jordan - U
8. Wodoworok - First Symptoms EXCLUSIVE
9. DJ Dook - Starships EXCLUSIVE
10. Night Marks Electric Trio - Glorious Tune ft. Raashan Ahmad (IAMNOBODI Remix) EXCLUSIVE
11. Tevo Howard - Boing Pop (Kornel Kovacs)
12. Velour - The Tower
13. Dj MaCBOOGALOO - Footwork To The Shangaan Electro