Strony

piątek, 4 lipca 2014

Purpurowy Rejs / 30.06.2014

James Mason i jego genialny numer "Sweet Power Your Embrance" z Clarice Taylor otworzył naszą #70 (wow, płyniemy od tylu tygodni!) podróż w Purpurowe Rejsy. Czy te piękne synthy nie wydają Wam się znajome? Tak... mogą Wam przypominać to, co wielokrotnie słyszeliście na płytach Roya Ayersa z lat 70-tych. James Mason grywał razem z nim w tym czasie, a w 1977 roku wydał niesamowity krążek "Rythm Of Life", który zachęca do kupna już po samej okładce, jak pięknie zauważył kapitan Klimczak.




Od uduchowionego jazz funku odbiliśmy w stronę współczesnego boogie, chociaż garściami czerpiącego z sonicznych pomysłów lat 80-tych. "Hold My Love", to numer z debiutanckiego krążka dziewięcio-osobowego bandu Sex on Toast, pełnego utalentowanych białasów z Australii. Część zespołu jest związana z dość już popularnym w Polsce (w pewnych kręgach) Hiatus Kaiyote i mimo sporego powodzenia tego składu na arenie międzynarodowej, chłopacy postanowili (podobnie jak w przypadku Hiatusa), poradzić sobie z wydaniem materiału własnym sumptem. Cały "Sex on Toast" znajdziecie na bandcampie. Lekko prince'owski "Hold My Love", całkiem przypadkowo zgrał się nie tylko za sprawą tytułu z "Kisses" Sevena Davisa Jr'a, ale również przez wspólny mianownik związany z Księciem (a raczej z jego odważnymi eksperymentami w muzyce). Kawałek możecie pobrać za friko, ponieważ niebawem Seven Davis Jr wyda nową EPkę pt. "Friends", tym samym chce być dobrze zapamiętany przez swoich słuchaczy.

Dj Acey przenosi nas w zupełnie inne muzyczne rejony. Będąc małoletnim, mieszkając w Chicago i bujając się w ekipie z Traxmanem, nie a opcji, żeby nie zajarać się footworkiem i jukiem. Tak właśnie stało się i z tym delikwentem. Jeśli mieliście kiedykolwiek okazję posłuchać produkcji Corenliusa Fergusona (a mogliście tego doświadczyć w tej audycji), to doskonale wiecie kto rysuje przyszłość tego gatunku - właśnie Traxman. Dj Acey również eksperymentuje, czego dowodem jest outer-space juke pt. "BNT".

W sekcji rapowej tym razem gościliśmy MC's z Kalifornii. Pierwszy zaprezentował się Blu z gościnnym udziałem Fashawna i ekipy Pac Div. Numer "Boyz N the Hood" pojawił się na ostatnim, dwupłytowym albumie Johnsona Barnesa pt. "Good to Be Home", który w całości został wyprodukowany przez niejakiego Bombaya... i wszystko byłoby super... gdyby te kozackie zwrotki i kapitalne beaty były lepiej podane. Jeśli w tym przypadku Blu chciałby zwalać na stylistykę "lo-fi", to trochę się w tym zabiegu przeliczył. Dlaczego? Bo w rapie musi być słychać perkusję! Nie mniej, tak czy siak kibicujemy Blu. W wytwórni Top Dawg Entertainment wyścig po album roku trwa. Po kapitalnym debiucie Isaiaha Rashada oraz po świetnym krążku Schoolboya Q przyszedł czas na materiał pt. "These Days..." od Ab-Soula. Trzeba tutaj przyznać, że to kolejny świetny album dla TDE, chociaż jedni widzą w nim tegorocznego faworyta wytwórni firmowanej przez kolektyw Black Hippy, to jak na mój gust poprzednicy zrobili dużo lepsze wrażenie (ze wskazaniem na tego najmniej znanego Isaiaha). Mimo to, na płycie znajduje się bardzo dużo świetnych momentów. Jednym z nich jest cameo Kendricka Lamara w "Kendrick Lamar's Interlude". Rapując na jazzowej kompozycji Terrace'a Martina, kolejny raz pokazał, kto w tej chwili nosi koszulkę lidera w hip-hopie.

Skoro już mowa o jazzie, to jeśli czytacie "arrrraty" lub słuchacie audycji regularnie, pewnie już wiecie, że w ostatnich tygodniach dość mocno skupiliśmy się na twórczości Marka Pędziwiatra (Night Marks Electric Trio). Graliśmy jego oblicze beatowe (jako Student A), a także w jazzowym combo jako Marek Pędziwiatr Trio. Mieliście okazje zapoznać się z "Demo CD", a tym razem dokopałem się do dyplomu, który Marek odgrywał na Akademii muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach (Wydział Jazzu i Muzyki Estradowej). Tym razem w zespole zagrali: Paweł Rozmarynowski (bas), Łukasz Łabuś (perkusja) oraz główny bohater - fortepian, Nord Stage, gramofony, Kaoss Pad. Wybrany fragment z ponad 30 minutowego setu, to "Footprints" Wayne'a Shortera. Takie rzeczy tylko w Purpurowych Rejsach. Również tylko w naszym programie rozrywkowym posłuchacie wycieków z dziewiczego wydawnictwa nowego labelu Zambona - Transatlantyk. Nie przypadkiem. Otóż za produkcją pierwszej 12" dla nowej wytwórni stoi kapitan Naphta. Marynistyczna inspiracja tym razem nie wychodzi z naszej łajby, ale i tak bardzo nam się podoba. Oficyna dosłownie i w przenośni nawiązuje do gombrowiczowskiej ucieczki od polskości: „to podróż muzyczna i refleksje na temat życia expata, którego ojczyzna dogania poza jej granicami”, mówi szef labelu. Kolejny numer (mimo, że jeszcze nie wydany) mogliście już słyszeć. "Sweet Slang" Niewinnych Czarodziei został zarejestrowany w nieistniejącym już studiu Enveego w lutym 2011 roku. Dokładniej tę historię już opisywałem tutaj. Maceo Wyro do swoich ostatnich dni pracował nad wydaniem tego numeru w renomowanym Pet's Recordings. Na krążek zbierał m.in. nagrania Teielte i Inventa i Night Marksów z Archeo. Oprócz tego cegiełkę dołożył Envee. To właśnie jemu też przyjdzie sfinalizować cały projekt. Nie znajdziecie tam słabego numeru, jak przystało na rzeczy firmowane marką Warsoul. Krążek niebawem powinien pojawić się w sklepach.

Nie stroniliśmy w tej audycji od kompozycji dłuższych niż 5 minut. Było ich sporo. Były też takie, które przekraczały osiem. To właśnie urok audycji autorskich, których już coraz mniej na falach radiowych w naszym kraju (zwłaszcza tych, z prawdziwego zdarzenia). Dlatego na koniec pojechaliśmy już po bandzie zostawiając Was z ponad 11-sto minutowym future-jazzowym (?) odlotem Theo Parrisha. "Footwork" wydany klasycznie na winylu już jest dostępny za sprawą Sound Signature. Do usłyszenia i... Ahoj!

1. James Mason - Sweet Power Your Embrance
2. Sex On Toast - Hold My Love
3. Seven Davis Jr. - Kisses
4. Dj Acey - BNT
5. Blu - Boyz N the Hood
6. Ab-Soul - Kendrick Lamar's Interlude ft. Kendrick Lamar
7. Marek Pędziwiatr Trio - Footprints EXCLUSIVE
8. Naphta - Boulevard Touch EXCLUSIVE
9. Innocent Sorcerers - Sweet Slanf feat. Coultrain, Black Spade & Perpetual Rebel EXCLUSIVE
10. Theo Parrish - Footwork