Strony

środa, 14 maja 2014

Purpurowy Rejs / 12.05.2014

Ahoj flisacy! Errata do #63 wyprawy w Purpurowe Rejsy będzie dość zwięzła. Dlaczego? Otóż jak zwykle podzieliliśmy nasz program rozrywkowy na kilka sekcji, ale tym razem artystom napędzającym nasz jacht pozwoliliśmy popłynąć epicko, nie skracając kompozycji, czy prezentując ich muzykę za pomocą radiowych wersji. Tym samym, bohaterów wypełniających czas antenowych było mniej. Zatem, co zabrzmiało na łajbie?



Wielkie otwarcie odbyło się w rytm muzyki house, w większości dość "dziwnej". Zapowiadaliśmy ją za pomocą tego przymiotnika, bo sami nie bardzo wiedzieliśmy jak opisać numery, które strukturalnie przypominają ten gatunek - ale w rzeczy samej były bardzo eksperymentalne. Gerry Read zrobił edit będący dość kakofoniczną dekonstrukcją zapomnianego disco (mowa o "Tricks Are Made For Kids" od 21st Century), a John Heckle ("Laid Away") i DJ F ("Lightyear") zgotowali kompozycje pełne "podróżniczych" synthów, idealnie pasujących pod nocną samochodową wyprawę po mieście. W naszych podróżach głownie przyzwyczailiśmy Was ostatnio do klubowych hymnów, dlatego i takich nie zabrało w programie. Już ich wcześniej przedstawialiśmy, ale wypadało powtórzyć w pełnej odsłonie: "Brothers In Law" od Matat Professionals w końcu są na 12" pt. "Par Avion EP" dzięki wytwórni S1 Warsaw.

Po dużej dawce muzyki (teoretycznie) klubowej, dobrym pomostem okazał się niewydany jeszcze numer od Lowhitey. Tego młodego producenta z Borów Tucholskich, powinniście już z Purpurowych Rejsów kojarzyć. Dla przypomnienia dodam, że wydawał np. w We Are Your Music Mate. Lubuje się w rozmarzonej palecie brzmieniowej i nie zamyka się gatunkowo. W całkiem romantycznym "Me And You Watching the Sunrise" zmierzył się z nowymi beatami. Numer powinien pojawić się w lipcu na kompilacji wydanej przez Outlier Recordings.

Ten romantyzm nieco przerwał nam 17-nastoletni raper z Milwaukee - IshDARR. Na Audiomack znajdziecie jego w pełni darmowy krążek "The Better Life EP". Mądrego zawsze miło posłuchać, a na takiego zapowiada się ten małolat, o czym przekonaliście się słuchając chociażby numeru "1996". Powrót do pościelowych kawałków zaserwowali nam kolejni debiutanci. Urodzony w Waszyngtonie, a obecnie mieszkający w Nowym Jorku James Tillman oraz Lil Spook z St. Paul (Minnesota). Zarówno jeden jak i drugi wydali krążki z których ciężko wybrać faworyta, dlatego bez wahania polecam zarówno krótką ale treściwą EPkę "Shangri La" oraz w pełni darmową płytkę "Black Silk".

Końcówka okazała się jazzowa (co staje się powoli rutyną w naszych rejsach). Jednak nie mogliśmy przejść obojętnie obok świetnego remiksu "Shame" Madliba i Freddie Gibbsa w wykonaniu kanadyjskiego trio BadBadNotGood. Podobnie, grzechem śmiertelnym dla muzycznego fana byłoby przemilczenie ostatniej 12" wydanej przez należący do Theo Parrisha - Wildheart. Znajdziecie tam genialny numer zespołu z L.A. - A Race Of Angels, o którym zbyt wiele nie wiadomo. Na stronie B ten sam track w bardzo ciekawej reinterpretacji Theo, Dego i Akwasi Mensaha. Ostatni kawałek w audycji przenosi nas na Węgry do 1977 roku. To właśnie wtedy nakładem Pepity ukazała się wspaniała płyta "Jazz" big bandu Bergendy, z której wyciągnęliśmy rozbudowany "Reciprok Akkordok".      

1. 21st Century - Tricks Are Made For Kids (Gerry Read Edit)
2. John Heckle - Laid Away
3. DJ F - Lightyear
4. Matat Professionals - Brothers In Law
5. Lowhitey - Me And You Watching the Sunrise EXCLUSIVE
6. IshDARR - 1996 ft. Uncle Mael
7. James Tillman - And Then
8. Lil Spook - Without U
9. Madlib and Freddie Gibbs - Shame (BadBadNotGood Remix)
10. A Race Of Angels - Just Begin
11. Bergendy - Reciprok Akkordok