Strony

wtorek, 28 stycznia 2014

Purpurowy Rejs / 27.01.2014

Przekrojowe, zróżnicowane i eklektyczne miksy zawsze podobają mi się najbardziej. Otwierają banię i często pokazują jakiś wspólny mianownik nawet pozornie bardzo oddalonych od siebie gatunków. Dlatego właśnie lubię słuchać audycji Gillesa Petersona, Benjiego B czy LeFtO. Oni doskonale wiedzą, że nie ma sensu ograniczać się do konkretnego rodzaju wibracji. Podobnym szlakiem płyniemy w Purpurowych Rejsach. Może nie mamy dwóch, czy nawet trzech godzin na falach antenowych Radia LUZ, by mniej radykalnie zmieniać klimat. Jednak po #51 odcinku naszych podróży fioletową łodzią odniosłem wrażenie, że zupełnie niepotrzebnie wcześniej się tym przejmowałem. W godzinnym programie rozrywkowym da się pogodzić najlepszego sortu polską muzykę klubową (Marfa, Eltronowe "Bomby" w interpretacji SLG) z diwami mainstreamu i współczesnego R&B (Beyonce, Tinashe), by później odkurzyć dopiero co zakupione, nieco zapomniane winyle z muzyką z Afryki (Chocolats, Ashantis, Osibisa). Fajnie jest też dzielić się ze słuchaczami rzeczami jeszcze niewydanymi. Jeszcze lepiej przejść z zupełnie nierapowego KRÓLa w najnowszy kawałek Phife Dawga poświęconemu Jay Dee, po czym wszystko zakończyć Osjanem. Dla jednych będzie to rodzaj dziwacznej awangardy, a dla innych bijący po oczach 1% hipsteryzmu wypływającego z naszego okrętu - jak zwał, tak zwał. Ważne, że z nami płyniecie.



Po nowym roku artyści i wytwórnie rozpieszczają nas podsyłając przedpremierowo całkiem sporo materiału. Dosłownie kilka dni temu Groh udostępnił nam do odsłuchu EPkę "Feel This Way" autorstwa legendy polskiego turntablismu - Krime'a. Wojtek długo kazał na siebie czekać, jeśli chodzi o solowe wydawnictwo w roli producenta. Zwłaszcza, że pewnie do dziś zdecydowana większość słuchaczy (zwłaszcza hip-hopowych), kojarzy Krime'a przez pryzmat długoletniej przygody z gramofonami i za każdym razem świetnie przyjmowanymi mikstejpami. Też je lubiłem. Wiadomo. Ale odkąd posłuchałem Wojtka za klawiszami w projekcie Mako Boko, czekałem na coś więcej. Nagrań od supergrupy z Krakowa ostatecznie do dziś się nie doczekaliśmy, ale prawie cztery lata od ostatnich koncertów pojawia się jednoosobowe rozwinięcie tamtego klimatu (który dziś z powodzeniem rozszerzają chłopaki z Electro-Acoustic Beat Sessions). Na "Feel This Way" ciężko znaleźć jakikolwiek radiowy numer. Krime w czterech utworach nie schodzi poniżej sześciu minut, upychając swoje pomysły w rozbudowanych kompozycjach bawiąc się ciepłym brzmieniem syntezatorów przywołując ducha lat 80-tych. Materiał z pewnością ucieszy fanów Onry i Dam-Funka, nie zawiedzie też momentami entuzjastów house'u... Zwłaszcza w piątym utworze, za którym stoi jak zwykle solidny Opolopo. Cieszy mnie, że Wojtek Długosz poszedł właśnie taką drogą. Niespodziewaną i zaskakującą. Uwypuklającą jego jazzowe korzenie i umiłowanie do funku, znane z miksów, o których wspominałem na początku. Na Ślizgu tego nie ogarną. Podobnie jak poszukiwań Kixnare'a. Bardzo mnie to cieszy.

Następny dubplate pochodzi z Wrocławia. Tomek Leśniewski, dj i autor audycji BrokenBeats znany też pod pseudonimem artystycznym TVB całkiem dobrze wpisał się nim w część audycji poświęconą muzyce z Afryki. Fakt - w kawałku "Padre" bas przywodzi na myśl raczej Croydon, ale perkusjonalia nie pozostawiają złudzeń odnośnie inspiracji UK Funky - a to przecież muzyka oparta właśnie na brzmieniu bębnów z Czarnego Lądu. Warto zwrócić też uwagę na to, że "Ojcem" zajarał się sam mistrz gatunku - Roska - doceniamy i my! Więcej numerów od TVB szukajcie na jego soundcloudzie - właśnie tam w połowie lutego będzie premierowo można odsłuchać całości  nadchodzącego materiału.

Przenosimy się o 150 km na północny zachód od Wrocka. MNSL po rewelacyjnej EPce w Your Mama's Friend Marcina Czubali zrobił sobie urlop tacierzyński (gratulacje!). Całe szczęście znalazł czas, by machnąć sztosa. "Here If You're Ready" odsyła do wcześniejszych, beatowych dokonań MNSLa, lekko dystansując się od house'owego wydawnictwa w YMF. Ale bez obaw - charakterystyczny styl kładzenia bębnów i samplowania za jaki uwielbiamy Filipa, wciąż sprawiają, że czekamy na kolejne świetne utwory producenta z Zielonej Góry.

W przystani z ekskluzywnym materiałem pozostajemy na ścianie zachodniej. Lecimy kolejną setkę kilosów na północ trasą E65, by dotrzeć do miasta, w którym od dekady rządzi i dzieli Smarki Smark. Mowa oczywiście o gorzowskim rejonie. Po rozpadzie głośnego i zarazem bardzo ciekawego duetu UL/KR narodził się solowy twór. Oznacza to, że Gorzów ma nowego KRÓLa. Króla Błażeja. Już w przypadku wspomnianego wcześniej projektu z Maurycym Kiebzak-Górskim dziennikarze mieli problem z szufladkowaniem ich muzyki. Mam nadzieję, że "Szczenię", a później cały "Nielot" przysporzy im jeszcze więcej kłopotów z metkowaniem tego brzmienia. Nadal jest lirycznie mroczno romantycznie. Muzycznie jeszcze ciekawiej. VHSowy klimat chwyta nas za kark jak wspomniany młody pies, budząc w nas ten 1% hipsteryzmu, o którym nawinąłem na wstępie. Kolejna dawka za tydzień o tej samej porze. Ahoj!

1. Eltron John - Bomby (SLG Edit)
2. Marfa - Reunion
3. Beyonce - Haunted
4. Tinashe - 2 On ft. Schoolboy Q
5. Chocolats - African Choco
6. Ashantis - Everybody
7. Osibisa - Africa We Gogo
8. Mr. Krime - We Got That fr. Squair Black EXCLUSIVE
9. TVB - Padre EXCLUSIVE
10. MNSL - Here If You're Ready EXCLUSIVE
11. KRÓL - Szczenię EXCLUSIVE
12. Phife Dawg - Dear Dilla
13. Osjan - Rozdział I Księgi Wiatrów