Strony

środa, 30 października 2013

Purpurowy Rejs / 28.10.2013

Drodzy marynarze! W trosce o to, żeby dotrzymać terminów dostaw wyselekcjonowanych dla Was sztosów, errata z #41 Purpurowym Rejsem idzie prosto na wasze ekrany i soundsystemy. Na rozruch jak zwykle zestaw przyspieszający bicie serc. Stawkę otwiera brytyjski producent King Thing, który nie dalej jak tydzień temu wydał darmową house produkcję w postaci 50-cio minutowego "Over". Parkietowy pewniak w postaci "Kiss You" powinien bez trudu zachęcić do sprawdzenia całości nie tylko fanów gatunku. Pozostając w klimacie na tapetę wleciał wszechstronny Tom Trago. Zdałem sobie wtedy sprawę, że nawet nie zauważyłem kiedy upłynęły dwa lata. Jego "Iris", na którym pojawiły się wspólne utwory z Om'masem Keithem, Olivierem Daysoulem czy Romanthonym jeszcze pobrzmiewa w mojej głowie, a tutaj nakładem Rush Hour pojawia się kolejny, trzeci już krążek producenta z Amsterdamu. "The Light Fantastic" jest już dostępny w całości, a w audycji mieliście okazję słyszeć "True Friends" z wokalnym udziałem Breacha. Mocny, klubowy akcent utrzymał też Gerry Read. 14 października w wytwórni "Fourth Wave" ukazał się dość mocno "zaczepny" sztosik "U Got No God Damn Groove" z ciekawie wysamplowanymi obskurnymi smyczkami. Ten charakterystyczny brud idealnie pasuje do naszej łajby! Pierwszą klubową część audycji zamykamy polskim akcentem. Lower Entrance udostępnił miesiąc temu mocno groove'iasty numer "Kiko!", z możliwością pobrania go za friko. Wow. Nawet nie czuję gdy rymuję! Muszę przyznać, że kłobucki producent zaskoczył mnie tym odchyłem w stronę pompeczki, gdyż wcześniej bardzo mocno kojarzył mi się ze sceną beatową. Tym większy szacunek za chęci do poszukiwań... i być może nieświadomy tribute dla legendy Atletico Madryt.



czwartek, 24 października 2013

Purpurowy Rejs / 21.10.2013

Z góry przepraszam w imieniu marynarzy współtworzących Purpurowe Rejsy (i oczywiście w swoim) za ten poślizg, ale czas nas nie oszczędza. Spisywanie doświadczeń z festiwalu Unsound oraz wydarzenia odbywające się w tygodniu w postaci wrocławskich występów Bataille Solaire czy Jose Jamesa skutecznie pokrzyżowały nam plany z dostarczeniem audycji w wersji online w odpowiednim terminie. Z góry również wielkie "sorry" za jakość nagrania i denerwujące brzęczenie, ale jak słychać Radio Luz nadal boryka się ze sprawami sprzętowymi. Obiecuję, że wymyślimy alternatywną metodę zapisu archiwów. Tymczasem koniec z narzekaniem: Co zatem w audycji?



środa, 16 października 2013

Purpurowy Rejs / 14.10.2013

Po dość intensywnym weekendzie wracamy na pokład naszego jachtu. Należy dodać, że na pokład właściwy i docelowy. Wielomiesięczna renowacja w dokach dobiega końca i zostały tylko ostatnie, szlify by nasze centrum dowodzenia opływało w wygodach. Szkoda tylko, że kolor wnętrza nawiązuje do beatlesowskiej łodzi podwodnej, ale nasze marynarskie temperamenty są chłodne jak polska zima... więc nikt nie powinien się w studiu Radia Luz nadmiernie denerwować. #39 Purpurowe Rejsy to przede wszystkim dużo muzyki klubowej. Wpływ na taki kształt tracklisty miał zapewne Scratcha DVA, któremu tak spodobało się we Wrocławiu, że po imprezie zamiast do hotelu trafił na pokład Naphty, by nagrać jeszcze wspólny mix b2b.


czwartek, 10 października 2013

beatbattle.poznan VI wystartowało, reszta zależy od Was

Powoli mija rok od poprzednich, piątych już zmagań polskich producentów beatbattle.poznan. W związku z tym, że jestem całkiem blisko organizacji VI edycji, postanowiłem naskrobać kilka zdań o nadchodzącej edycji. Zacznijmy jednak od początku. Do zespołu dołączyłem pośrednio przez sędziowanie czwartej odsłony zawodów, gdzie zasiadłem w jury obok Noona i Daniela Drumza. Już wtedy dało się wyczuć nowy kierunek i ewolucje tego wydarzenia, zwłaszcza pod względem muzycznym. Impreza zaczęła się zmieniać wraz z tym jak scena reagowała na nowe trendy w muzyce około-hiphopwej. Klasyczne brzmienie cały czas przez nas doceniane, zaczęło robić miejsce nowym-beatom. Pojawiły się też ślady trapowe, dubstepowe i inne mutacje elektroniki, a także muzyka klubowa. Być może w pewnym stopniu zniechęciło to ortodoksów gatunku, ale postawiliśmy na rozwój muzyki, bo przecież o muzykę tutaj się rozchodzi. Dobrze to ujął w jednej z dyskusji Hubert, szef całego zamieszania: "Naszą ideą jest rozwój muzyki instrumentalnej. Na scenie rzeczywiście pojawiło się wiele gatunków, wychodzących z ewolucji hip-hopu, czy szeroko rozumianej elektroniki. Wspólna płyta pokazuje, że jedynym podziałem jaki powinien obowiązywać jest to czy coś jest dobre, wartościowe czy nie. Ważny jest dialog i cross-over stylistyczny, a nie zamach na muzykę w postaci stawiania granic gatunkowych."




środa, 9 października 2013

Purpurowy Rejs / 07.10.2013

#38 wyprawa w Purpurowe Rejsy rozpoczęła się bez większych niespodzianek. Porządnie dobrana pompka w postaci utworów house i okolic techno otwiera nasze audycje już od kilku dobrych tygodni. Tak było i tym razem, chociaż w bardzo okrojonej wersji, ponieważ jesiennych premier z innych muzycznych rejonów było całkiem sporo. Jak już powszechnie wiadomo, my - dzielni marynarze, staramy się odwiedzać wszystkie ciekawe rejony ludzkiej kreatywności przekuwanej w dźwięki. Na pierwszy ogień poleciał młodziak z Belgii - Innershades. Chłopaczyna zdążył już wydawać materiał na Ukrainie, jednak najnowszy materiał w postaci EPki "No Stopping" ukazał się w holenderskim Creme Organization. Oprócz tytułowego numeru, na krążku znajdziecie również mały tribute dla djki, która brała udział w "aferze" związanej z wanną - "Nina At The Boiler Room". Żeby było jeszcze bardziej kontrowersyjnie, to przenosimy się do 1997 roku, gdzie nakładem International House Records ukazała się fantastyczna 12" Ricka Garcii pt. "Fuckin' Raw". Na tym winylu chicagowski producent dość radykalnie potraktował Donnę Summer, robiąc z jej wokalu disco-house'owego dancefloor killera. Ba! Nawet dwa. Znajdziecie je na stronie A.



czwartek, 3 października 2013

Purpurowy Rejs / 30.09.2013

"Let me see you move, on the dancefloor, did you come come to party..." namawiał z wytłoczonego w 1989 roku winyla Landlorda - Dex Danclair, otwierając #37 Purpurowe Rejsy w oldschoolowym deep garage'owym stylu. Niestety, przez natłok jesiennych premier i dość sporej ilości niewydanego jeszcze materiału, musieliśmy zrezygnować z większej liczby "zapomnianych" groove'ów. Natomiast w naszym programie nie pojawiają się słabe tracki, więc nawet jeśli są nowe świetnie siądą w Waszych głośnikach. Tak właśnie jest z Circuit, Burns & Hawk, czyli "małym dreamteamem", który wydał właśnie 12" "From The Legal Pad Of...". Dlaczego mówimy tu o Barcelonie wśród producentów elektroniki? To wydawnictwo, to efekt wspólnego (prawdopodobnie) jammowania trzech bardzo ważnych dla eksperymentalnej muzyki klubowej postaci: Williego Burnsa, Torn Hawka i Secret Circuit. Każdy z nich podchodzi w bardzo nowatorski sposób do samplowania, nie zapominając przy tym o pięknie analogywch syntezatorów. Mimo iż wszyscy trzej są mniej lub bardziej związani z wytwórnią L.I.E.S., to EPka, na której znalazły się dwa numery bez tytułów - została przez nich wydana własnym sumptem i jest to pierwszy raz kiedy Ci producenci nagrywają razem. Analogowe zabawki będą również wspólnym mianownikiem utworu wydanego prawie rok temu w 100% Silk. Ezlv w "Selfish Beat" nie tylko czerpie z nich garściami, nadając mu staroszkolnego charakteru, nawiązując tym samym do tanecznego klimatu, którego już uświadczyliśmy u Landlorda. Klubową sekcję naszego jachtu kończy nowość od króla Yoruba Records, regularnie dostarczającego sztosy nie schodzące z playlist wielu entuzjastów przepełnionego soulem house'u. Tym razem Osunlade wziął na warsztat klasyk Burta Bacharacha spopularyzowanego przez Dionne Warwick pt. "Walk The Way You Talk" i zrobił coś niesamowitego. Trzeba się nieźle postarać, żeby jeszcze wyrwać to cudo. Wyszło tylko 250 sztuk tego 7" placka.