Strony

środa, 13 marca 2013

Modulators gotowi do gry jak Kazimierz Deyna

Kiedy latem ubiegłego roku Krótki rezygnował ze spotkań towarzyskich znikając z Wrocławia na tajemnicze spotkania - nikt nie wiedział co się święci. Obstawialiśmy jakiś nadmorski romans, by później dowiedzieć się z informacji prasowej wypuszczonej przez Asfalt Records, że nie były to randki w sierpniowe wieczory, ale proces twórczy jednego z najlepszych rodzimych wydawnictw 2012 roku.



Tak. Modulators to jedna z wybitniejszych polskich produkcji z jakimi miałem ostatnio styczność w moim prywatnym rankingu. Trochę szkoda, że materiał pojawił się tak późno, bo przez to „Insert Coin” ominęło wiele podsumowań muzycznych i tym samym kilka ciepłych słów w jego kierunku.


Doceniam tu nie tylko wysoki poziom produkcji Eproma i jego luźnej nawijki. Jednak największa magia rodzi się dopiero wtedy, kiedy usłyszymy prawdziwy kunszt operowania crossfaderami i winylami przez duet Krótki / Ben, który jest idealnie wykorzystany przy całym koncepcie w procesie tworzenia. Analogowe instrumenty, nagrywka za jednym zamachem i jazzowe podejście do sesji. Z jednej strony materiał „niby” poświęcony fanom rapu z lat 90-tych, a z drugiej mańki Modulators mają skłonności do nieco mrocznych, cięższych i futurystycznych wycieczek („Load Error”, „Dub In Your Area!”, „Komputer z Miami”), inspirowanych legendami turntablismu. Sam Congo Natty chyba nie powstydziłby się rzucić kilka wersów do „Junglistablist”, a Kan Kick przybiłby pionę za „Pinball”. Skreczowe rozmowy Eproma, Krótkiego i Bena z powodzeniem zastępują zwrotki wykonywane przez MC’s. Mają cudowny flow. Wymyślane przez nich historie w melodiach posiadają uniwersalny wydźwięk. Zwłaszcza, że opierają się w dużej mierze na klasycznych dla hip-hopu cytatach. Przywołując I.N.I., czy klimat z okresu Bambaatyy - mówią językiem wszechświata. To ogromny atut tej płyty. Przy większej pracy włożonej w promocję, ten krążek mógłby z pewnością zainteresować nie tylko rodaków.

Modulators - "Load Error"


Liczę, że w bliskiej przyszłości chłopaki zbiorą się do kupy rozwijając jeszcze bardziej pomysł wspólnego grania i ruszą w Polskę z live-actem. Po tak solidnej produkcji powinno znaleźć się kilku chętnych promotorów w Polsce – a nawet za granicą. Przy pomocy dodatkowych Modulatorów – Krime’a, Falcona czy Zimnej Łapy mielibyśmy załogę na miarę X-Ecutioners. Modulators live?! Mówicie: kiedy i gdzie. Jestem tam.