Strony

wtorek, 19 czerwca 2012

Stacja Dębiec x Swanski

Co za weekend. Lokalnie i globalnie się działo. Jeśli chodzi o „dzianie się” lokalne – to w naszym spokojnym dębieckim mikrokosmosie nastąpiło wielkie poruszenie. Do „dziania się” globalnego jeszcze wrócę, a ten wpis zadedykuję Dębcowi.


Jakoś w połowie tygodnia dowiedziałem się o akcji „Let’s Color” wspieraną przez Dulux i Good Looking Studio, w którą zaangażowano Swanskiego. Bardzo się ucieszyłem, że do dowodzenia malowaniem wybrano właśnie jego. Powody są dwa. Jednym z nich jest fakt, że nie był to "jakiś tam" mural w mieście, na dzielnicy przez którą zaledwie przejeżdżam (chociaż prace po festiwalu Outer Spaces też są wypasione). Stacja Dębiec – to jedna z centralnych miejscówek na całej dzielni. Można powiedzieć, że dla wielu jest to granica oddzielająca nas od Świerczewa, a przynajmniej zawsze tak o niej myśleliśmy. Jest to też newralgiczne miejsce na mapie Poznania, gdyż nie ma chyba mieszkańca tego miasta, który chociaż raz nie stałby wkurwiony na tym notorycznie zamkniętym przejeździe kolejowym. Teraz, będzie tam się stało zdecydowanie lepiej. Jeszcze inni, będą cieszyć oczy wracając z pracy czy szkoły albo do niej zmierzając. Mam na myśli wszystkich mieszkańców, którzy kolejkami podmiejskimi muszą dojeżdżać do Lubonia, Puszczykowa czy Mosiny. Drugim powodem jest oczywiście wybór "akurat tego" autora pracy. Swanski ma fajny, nieco kwaśny, grzybowaty styl. Mam nadzieję, że nie obraziłby się za opisanie tej stylówy - jako narkotycznej. Często odnoszę wrażenie, że efekt jego pracy to wizualizacje pomiędzy tym, co może się wydarzyć w głowie po zjedzeniu muchomora czerwonego albo po zarzuceniu elki. Zresztą, jego prace dla Turbokolor, czy projekt winyli dla Teielte mówią same za siebie. Teraz mała matematyka: Miejsce, z którym kojarzę dom. Autor projektu, który ilustrował moją ulubioną muzykę. Praca, która zaangażowała lokalną społeczność, a także moich przyjaciół… Efekt? Jest fenomenalnie. Chociaż dla mnie znaczy to jeszcze więcej...










*zdjęcia ukradłem z profilu Swanskiego - z góry przepraszam!