Strony

wtorek, 17 stycznia 2012

Wpadajcie na R&S showcase, będzie James Blake

O tym co działo się podczas festiwalu Unsound w 2010 krążą miejskie legendy. Znam ludzi, którzy mogli by opowiadać o baletach i afterparty z udziałem Jamesa Blake'a godzinami, jak to miałem okazję wysłuchiwać kilka razy w pociągach, gdzieś w trasie na inne wydarzenia - od dziewcząt którym ten rudawy gostek zawrócił w głowie. Niestety mnie impreza z tym artystą ominie po raz trzeci. Już wszystko było klepnięte, prawie byłem zdecydowany na porządny wir - ale przyszło mi świętować moje urodziny w Poznaniu, o czym już wiecie, a związane z tym ogarnianie nie wypuści mnie z miasta. I tutaj pojawiacie się Wy! Jeżeli doczytacie do końca te kilka zdań o tym, dlaczego warto zjawić się w 1500m2, pojawi się przed Wami pytanie, a potem rozlosuję jedną podwójną wlotkę na tę imprezę, a oprócz tego, jeszcze dwie pojedyncze - chyba zwariowałem!


Wielu z Was powie: "Aaa pierdole, nie idę na Jamesa Blake'a bo widziałem/am go na Open'erze". Ja nie widziałem, podobno zagrał genialnie z całym bandem i było całkiem spoko - o czym pewnie sami wiecie lepiej... Ale wtedy słuchali go wszyscy, bo zdaje się, że debiutancki album już się ukazał i każdy dzielił się "The Wilhelm Scream" czy "Limit To Your Love" na swojej ścianie - niczym Gotye. Czy wiele osób wtedy pomyślało o nim, wspominając czasy gdy pojawiał się na rotacji w audycjach u Benjiego B i Gillesa Petersona, wydając min. "CMYK" czy "I'll Stay", w legendarnym R&S Records jakoś w 2009 roku? Raczej nie. Trochę lepiej było nieco później, gdy ukazała się EPka pt. "Klavierwerke", która stała się (o ile dobrze pamiętam) jednym z undergroundowych bestsellerów w Side One. Sam byłem świadkiem, jak niektórzy wynosili od Wojtka po dwie kopie. Jak śmiem twierdzić, zbyt wiele osób nie śledziło wcześniej jego kariery, dlatego nie koniecznie mieli okazję spotkać się z jego inspiracjami wplecionymi w dj sety. Jak już wspominałem, kto był w Krakowie dwa lata temu, to wie. Kto nie był, niech jedzie do Warszawy. Żeby bardziej Was przekonać co do tego, że balanga będzie gruba, a James przygotuje sety tłuste, odsyłam do miksu w Boiler Room. Jest petarda, od przeróbki Joy Orbisonowskiego hymnu kokainowego, przez autorski (jako Harmonimix) remiks "Ms. Jackson" Outkastu, po przeloty z Beyonce, zaczepiając o dubstepowego Loefah, kończąc na D'Angelo. Tak. Tak Blake wymiesza Wam wieczór. Żeby nie powtarzać się zbytnio z innymi portalami, które na pewno napiszą o tej imprezie, zwrócę Wam uwagę na wspomniany wcześniej "projekt" Harmonimix, który zakłada remiksowanie ulubionych hip-hopowych numerów Blake'a:

Lil Wayne - A Milli (Harmonimix) 


Quasimoto - Broad Factor (Harmonimix)

Big Boi - Back Up Plan (Harmonimix)

Sto lat temu, mój serdeczny współwirownik Jonkpa (Koh-I-Noor/U Know Me) przygotował fajny mix, prezentujący przekrój twórczości Jamesa w pigułce. Niestety link już nie działa, ale ołner wytwórni z diamentem, już naprawił ten kłopot na potrzeby tego wpisu:


Innych streamów już nie znalazłem żeby zrobić Wam słuchowisko pod moje pytanie, więc musi Wam to wystarczyć. Lecimy:

Jaka artystka ostatnio obchodziłaby 33 urodziny i z jakiego jej utworu samplował James Blake produkując wspominany wcześniej "CMYK"?

ODPOWIEDŹ: Pytanie było lekko podchwytliwe, wiele odpowiedzi zakładało że pytam o Kelis i utwór "Caught Out There", co również poniekąd jest prawdą, bo to główny motyw wysamplowany dla potrzeb "CMYK", a ponadto Kelis w tym roku też skończy 33 lata. Pytanie brzmiało "ostatnio obchodziłaby", stąd od razu rysuje się tylko jedna poprawna odpowiedź:

Aaliyah - Are You That Somebody



Zwycięzców poinformowałem mailowo.  Dzięki wielkie za udział w zabawie.

Odpowiedzi o temacie "James Blake" przysyłajcie na adres jozwiak.sebastian@gmail.com. Z poprawnych odpowiedzi wylosuję trzech szczęśliwców, którzy nie będą musieli płacić za wjazd (30/40 PLN w przedsprzedaży) do 1500m2. Wyniki podam 31 stycznia. Do boju, bo już jest prawie 1000 chętnych.