Strony

środa, 11 stycznia 2012

DDC Takeover #1 - Ment XXL, Osses, Icek (Urodziny Seb♡)

Zawsze brakowało mi siły przebicia i odwagi jeśli chodzi o działalność promotorską w Poznaniu. O małe przedsięwzięcia (chyba) z lenistwa nie chciało mi się starać, a o wysokobudżetowych wydarzeniach nigdy nawet nie myślałem, żeby czasem nie stracić. Trochę mnie to bolało. Cieszyłem się, gdy Benda znalazł budżet i zaprosił chłopaków z Electric Wire Hustle na Maltańską Scenę Muzyczną i mogłem w tym pomóc. Później sprawiliśmy, że udało się do Opcji ściągnąć Erica Lau i Andrew Mezę z czego wyszedł całkiem sympatyczny „Warsoul on Tour”.


No… ale niestety to by było na tyle. Zawsze natomiast podziwiałem Tasa i Filipa Andrysa (Propocja.com), za to, że budują scenę w Poznaniu na bazie muzyki, którą o wiele trudniej jest w Wielkopolsce sprzedać, niż to, co zazwyczaj dzieje się w mainstreamie. Z imprezy na imprezę kibicowałem im bardziej i widziałem coraz większe tłumy. Podczas ostatniego Beat Battle nie tyle zrozumiałem, co empirycznie przekonałem się, że jest dla kogo robić wydarzenia w Poznaniu. W dodatku, takie, które związane są już nie tyle stricte z hip-hopem, co z muzyką którą kocham w ogóle. Rozmawiałem później z chłopakami i powstały wstępne projekty zrobienia czegoś wspólnie, na zasadzie połączenia doświadczenia czy też połączenia sił w promocji, na rzecz tego co może się w przyszłości stać w Poznaniu. Nie będę tutaj pisał o rzeczach, których jeszcze do końca nie omówiliśmy, ale zdradzę co będzie się działo na pewno.


Na pewno odbędzie się cykl imprez pod szyldem DDC Takeover w poznańskiej Czytelni, chociaż nie był to do końca mój autorski pomysł, a raczej luźna propozycja Tasa. Ta idea od razu mi się spodobała. Ustaliliśmy, że wybiorę sobie jeden piątek w miesiącu i będę zapraszał ciekawych gości, którzy zrobią z ludźmi dobry rozpiździaj na parkiecie. Szczytny to cel, bo na legendarne imprezy DDC u Icka w chacie, mogło wchodzić maksymalnie 50 osób za jednym zamachem. Czytelnia jest kameralnym miejscem, w pewnych kręgach równie legendarnym i z pewnością zaspokajającym potrzeby wielu słuchaczy muzyki w Poznaniu. Pierwsza data została ustalona na piątek 03.02.2012. Piękny jest to czas na imprezę otwarcia. Dlaczego?! Ano dlatego, że dwa dni wcześniej obchodzę urodziny i można połączyć przyjemne z pożytecznym. Po pierwsze na imprezie będzie mogło być więcej niż 50 osób – a to ważne. Po drugie zrobimy wjazd za darmo - żebyście wypili za moje zdrowie. No, a po trzecie zagrają dla Was moi przyjaciele, których twórczość znacie, lubicie i nie koniecznie możecie posłuchać codziennie w mieście. Kto to będzie?


Ment XXL – Wersja dj’ska. Chociaż Ras i DBT pewnie też wlecą flaszkę zrobić - na co bardzo liczę. Bardzo cieszy mnie fakt, że to właśnie Ment otworzy cykl imprez, bo jako jeden z niewielu gra balangi opierając się głównie na nowo-rapowym brzmieniu, którym strasznie się jaram. Zresztą wiecie to chociażby stąd. Jeśli zatem mixcloudowe statystyki nie są kłamstwem i lubicie tak samo mocno Curren$y'ego, Kendricka Lamara czy Pac Div, a także muzykę dla kochanków tworzoną w latach 80-tych, tak jak my… to nie może Was zabraknąć.


Osses – Rick Ross polskiej sceny disco i fascynat groźnych beemerów. Znany wszem i wobec jako Król Disco, zawsze wyszykowany z przygotowanym pudełkiem cygar z wyższej półki - nie dla biedaków. Podejrzewam że zabawi Was genialnie wyselekcjonowaną klasyką R&B, rapowymi sztosami z lat 90-tych, a także wyedukuje Was samplami z najwyższej półki disco. Od bitów Premiera, przez Brandy, Tweet i TLC po piosenki o anielskim pyle Gila Scotta Herona i erotyczne wycieczki Cerrone. Żal przegapić.


Icek – Członek legendarnej poznańskiej grupy Jazz Fuzz.
Jazz Fuzz - My Jesteśmy Tu (Radio Afera, '97)


Jest bezpośrednio związany z tym, że dziś czytacie te słowa, bo to on skłonił mnie do założenia bloga, po rozpadzie serwisu wersalka.com. Kiedyś można było przeczytać tak: „Głównym celem założenia grupy (Jazz Fuzz), była chęć zdobycia dużej ilości fanek. Wynikało to z gwiazdorskich aspiracji członków i ich niepohamowanej skłonności do młodych dziewcząt. Zdaniem raperów z Jazz Fuzz najważniejszą cechą potrzebną w nawiązywaniu znajomości z dziewczynami jest aktywność hiphopowa. Grzegorz Michlicki zmienił nawet swoją rolę w zespole z MC na DJ po usłyszeniu utworu Yvette Michelle pt. "Everyday, Everynight", gdzie pojawia się linijka: "I'm crazy for you mr DJ”.” Ostatnio powiedział mi: „Kto by pomyślał że jeszcze kiedyś pogram publicznie na jakiejś imprezie?” Co zagra?! Ciężko przewidzieć. Od Movado przez Artful Dodger po Wu Tang Clan.


Wpadajcie, bo będzie też raper Prof, obiecał mi że pojawi się jako wodzirej wydarzenia, a czasami w takich chwilach niespodziewanie rapuje. Nic nie chcę obiecywać, ale może coś w tym kierunku będzie się działo… Zróbcie mi tę przyjemność i przyprowadźcie swoich znajomych, chciałbym żeby na tej imprezie zjawiło się mnóstwo ludzi. Pamiętajcie, że za klimat odpowiadacie Wy, wirownicy! A ja pomyślę o marcowej odsłonie… DDC Takeover! Zapisujcie się tutaj.