Strony

środa, 7 grudnia 2011

"HARDWORK...&...DEDICAtION" - R.I.P. J-1

Dosłownie kilka dni temu odpaliłem twitter i dowiedziałem się że J-1 miał wypadek w Szwecji. Pisałem o nim i o jego projektach na tym blogu wielokrotnie i wciąż nie mogę uwierzyć, że post który publikuję dziś powstaje przez tak tragiczną okoliczność. Poznaliśmy się na legendarnym wydarzeniu w warszawskim Powiększeniu. J-1 i ja od razu znaleźliśmy sporo wspólnych tematów, które doprowadziły nas do późniejszych korespondencji mailowych i przesyłkowych. Umówiliśmy się, że zrobimy w Polsce jeszcze wspólnie rzeczy, nie koniecznie związane z całym projektem Damona. Chcieliśmy doprowadzić do tego, żeby Jovan zagrał trochę imprez z których był doskonale kojarzony w Los Angeles. Z tym większym smutkiem informuję, że odszedł świetny perkusista, muzyk związany z Master Blazter, entuzjasta i producent nowych bitów, dj - a przede wszystkim bardzo miły człowiek. Jeśli jesteście w stanie, wejdźcie na tę stronę i wpłaćcie kilka dolców aby pomóc rodzinie i przyjaciołom J-1'a w sprowadzeniu go do domu w Cleveland, Ohio. J-1 aka The Deer. R.I.P. 

J-1 RECORBREAKIN PROMO MIX 4 "THE YELLOW EP"





7 komentarze:

Anonimowy pisze...

Niedługo śledzę Twojego bloga ale ubolewam, że nie wiedziałam o J-1 i wcześniej. ten miks wali na łopatki. jak większość tu zamieszczanych. Ubolewam , że odszedł ktoś taki. dla dla ludzi i muzyki to będzie strata!

Sebol pisze...

Dzięki za komentarz. Sprawdź więcej jego numerów w tym linku do dotacją. J-1 zdecydowanie zbyt wcześnie odszedł.

Anonimowy pisze...

Słuchałam innych wałków są świetne! Żałuje, że nie miałam okazji zobaczyć go na żywo! Czekam na następne posty, mam nadzieję, że będą bardziej pozytywne a marzy mi się żeby były o jakiś ciekawych wydarzeniach muzycznych w Poznaniu:) pozdrawiam P.

Sebol pisze...

Ja jakoś sceptycznie podchodzę do kwestii imprez w Poznaniu, ale warto wlecieć na pewno na Lando Kala z Lazer Sword (zresztą on też jest z Cali) - impreza jest w weekend i odbędzie się w mięsnej, więcej info jest w dziale imprezy. Następny post będzie pozytywny, zapewne o koncercie Stalleya w Warszawie.

Anonimowy pisze...

serio Jesteś scepytczny? ja od roku dopiero mieszkam w Poznaniu. Przez ostatnie 4 lata mieszkałam w trójmieście. trójmiasto ma tylko kilka mocnych plusów, jednym z nich jest Opener, tego mu nikt nie odbierze. wtedy 3 miasta fajnie tętnią życiem, aż miło patrzeć. Po za tym pojedyncze eventy. Myśle, że Poznań ma potencjał. Zalezy oczywiście czego się szuka. dubstepu troche było, alternatywa się przeplata, elektronika no dobra troche się dzieje, hip hopu mało. No ale ku lepszemu no nie? wkońcu to od zapotrzebowania ludzi w mieście dzieją się rzeczy. Im lepszej będziemy słuchać muzyki tym większe prawdopodobieństwo, że tej muzyki doświadczymy na żywo.

Anonimowy pisze...

podsumowując to przez ten rok tu zobaczyłam, doświaczyłam dużo więcej muzycznych uniesień niż przez te 4 lata w 3mieście. Wiadomo, że Warszawa ale są miejsca gdzie jest dużo gorzej niż tu ;) pozdro! do zo w Mięsnej

Sebol pisze...

Przez ostatni rok, częściej na fajnym wydarzeniu byłem poza miastem, niż w mieście. Oczywiście, podobało mi się na Toro Y Moi, na Tworzywie Sztucznym, na imprezach Czarnego i Tasa (Beat Battle, Raashan Ahmad) a jutro przejdę się z największą przyjemnością na Lando Kala, ale umówmy się że to miasto jest zdubstepowane jakieś przynajmniej w 2011 roku - a to mnie kompletnie nie interesuje. Dlatego jestem sceptyczny