Strony

środa, 10 sierpnia 2011

SebLoverowy przewodnik po Hip Hop Kempie

Pisząc ten tekst, jeszcze nie wiem czy pojadę na festiwal. Do wyjazdu pozostał tydzień, a ja jeszcze nie dostałem żadnego maila potwierdzającego akredytację. Do jej zdobycia na pewno przyczyniłoby się wygranie jednego z konkursów. Dlatego w tym miejscu powinienem zachęcać Was do głosowania na moją stronę, która pretenduje do tytułu "najlepszego serwisu partnerskiego HHK 2011"... ale po dłuższym zastanowieniu nie zamierzam tego robić (nie podam nawet linka do sondy). Dlaczego? W podobnym zestawieniu brałem udział w 2009 roku i dzięki Wam go wygrałem. Strony (blogi), które brały wtedy udział w konkursie prezentowały wyższy lub niższy poziom, ale miały na celu coś ludziom przekazać i czegoś ich nauczyć. A teraz? Teraz wygrywają facebookowe funpage, które zajmują się produkcją kolejnych sznurków... Nie głosujcie na mnie. Bojkotuje ten konkurs.


Wracając do wyjazdu... Postanowiłem napisać ten autorski przewodnik, bo zauważyłem, że dość dużą popularnością cieszył się wpis dotyczący tego, co warto posłuchać na Boogie Brain. Jednak zanim przejdziemy do kwestii podziału na dni, warto naświetlić jedną ale jakże ważną informację, o której zdecydowanie za mało się mówi. Chodzi oczywiście o kwestię dojazdu do Hradec Kralove. Wszystko byłoby w porządku gdyby nie informacja o strajku w PKP. Jeśli wybieracie się dopiero w czwartek 18.08, to nie powinno być problemu z przewoźnikami regionalnymi... Jeśli chcecie wyjechać już 17.08 to zaczynają się schody... np. z Poznania do Kudowy Zdrój pociągi TLK nie dojeżdżają. Strajk eliminuje możliwość dojazdu innymi spółkami. Pozostaje Kempobus, dogadanie się na trip autem (może ktoś zechce mnie zabrać?!), albo (o zgrozo!) PKS. W każdym razie, lekko nie jest.

ŚRODA, 17.08.2011:
Jeśli jednak po ciężkich trudach, mimo strajków i ścisków w niewygodnych autobusach dojechaliście, to po rozbiciu namiotów przy browarze i wąsach, możecie udać się na warm-up party. "Backspin Hangar" i "Jahmusic Reagge Station" będą dostępne już od 18:00 do 2:00. Wielu z Was pewnie pójdzie na koncert Tetrisa, Dioxa, Piha albo Yarah Bravo... Nie chcę kręcić nosem, pewnie gdzieś będę się tułał... ale to nie dla mnie. Także, jeśli coś ciekawszego spotka mnie na polu namiotowym, to pewnie wybiorę tę właśnie opcję. W środę warto być dlatego, żeby nie spędzić w podróży całego czwartku. Czwartek jest ważny... a dla mnie chyba najważniejszy.

CZWARTEK, 18.08.2011:
Ludzie w większości zaczną się zjeżdżać i rozbijać. Nie zazdroszczę im, bo dojadą późno i będą zjebani po podróży. Inni będą sobie ze spokojem parować po środowym melanżu i odpoczywać przed nadchodzącymi koncertami. Przed 16 wystąpi Gural. Nie przepadam za polskim rapem, ale jego zawsze chętnie posłucham na żywo. Potem, można ze spokojem nic nie robić... a o 18:45 na scenie pojawi się Wildchild z coraz sławniejszym Baby Boogaloo. O Jacku Brownie dawno nic nie było słychać, ale chętnie go sprawdzę z nadzieją powrotu do repertuaru z czasów Lootpack.

Lootpack - Whenimondamic


Od 21:00 zacznie się prawdziwa zabawa. Najlepsze występy zawsze, ale to zawsze są z zespołami. Zwłaszcza na dużych otwartych przestrzeniach, gdzie wielka scena przytłacza zestawienie Dj + raper. W czwartkowy wieczór zaśpiewa Mayer Hawthorne wraz z zespołem. Jestem ciekawy jak publiczność przyjmie tego typu muzykę na festiwalu hip-hopowym. Kemp nigdy nie kojarzył mi się z multigatunkowością, czy z rozległymi poszukiwaniami muzycznymi statystycznego uczestnika tego wydarzenia. Ludzie wpadający do Hradec, to raczej target stricte rapowy. Czy białas śpiewający soul nie będzie dla nich zbyt "pedalski"? Ciężko dziś powiedzieć. W każdym razie Stones Throw to Stones Throw. Czekałem za tym koncertem bardzo długo i w końcu będzie okazja sprawdzić Mayera na żywo.

Mayer Hawthorne - Mr. Blue Sky (Live at KCRW)


Zaraz po tym, kompletna zmiana klimatu. Totalny headliner całego festiwalu. Oczywiście mowa o Odd Future z Tylerem na czele. Pierdolony chodzący paradoks, jak lubi się określać lider grupy, (paradoksalnie) jest podpisany na plakacie mniejszymi literami niż krzykacze z M.O.P, którzy nie wnieśli od dekady nic ciekawego do gatunku... Ale spoko, moje wyobrażenie o hip-hopie różni się nieco od tego, jak wyobrażają sobie go twórcy Hip Hop Kempu. Nazwa M.O.P dla odbiorców hip-hopu w Polsce znaczy dużo więcej, niż debiutujący w 2009 roku skład, który "zachwycił" na dobre dopiero kilka miesięcy temu. W każdym razie, właśnie dlatego... uczulam Was tym bardziej, żebyście nie ominęli tego show - bo jestem przekonany że Tyler, Hodgy i LeftBrain wraz z Syd Tha Kid za deckami wystarczą, żeby rozjebać występ Methodmana i Redmana... Musimy dać im wystarczająco dużo energii, wtedy gwarantuję że oddadzą nam ją z nawiązką. Naprawdę nie wiem, czy w tej chwili jest ktoś większy w hip-hopie. Pisałem o tym tutaj, tutaj, tutaj i tutaj.

Odd Future/MellowHype - 65


Tak na serio, to po tym koncercie mógłbym wracać do Poznania. To główny powód, dla którego chcę odwiedzić w tym roku Hip Hop Kemp. Zwłaszcza, że Cool Kids odwołali Europejską trasę... a na nich też bardzo mocno liczyłem. Tego wieczora jednak emocje jeszcze się nie kończą... Gilles Peterson już rok temu zaraził mnie muzyką Homeboy'a Sandmana. A więc o 23:40 spod głównej sceny przeniosę się do "Backspin Hangaru" posłuchać między innymi tego numeru:

Homeboy Sandman - Parallel Perpendicular


PIĄTEK, 19.08.2011:
W piątek rano, jak dopisze pogoda, nikt nie będzie mógł umierać do 13:00, bo słońce napierdalające w namioty nie da ludziom spać. Pewnie będzie opcja jeziora, melanż i ogólnie powinno być wesoło. O 15:20, wszystkim Polakom radzę posłuchać Mesa. Ten koleś zawsze daje radę - podobnie jak w przypadku Gurala, mimo tego, że nie jestem ultra fanem, to pod sceną mnie nie zabraknie. O 16:40 wystąpią Pac Div. Trio z Kalifornii które debiutowało wraz z innymi grupami wypływającymi w nurcie nowej-fali raperów. Chłopaki są równie ciekawi jak Cool Kids.

Pac Div - Shut Up



Grube co? Lubię takie brzmienie. Swoją drogą ustawiać ich o tak wczesnej porze na scenie głównej, to jakieś nieporozumienie. Lepiej by pasowali w czwartek, przed albo po Mayerze... być może czwartkowa data im nie pasuje, chociaż środek tygodnia na trasie zawsze jest luźniejszy. Szkoda... Publiczność zazwyczaj nie docenia artystów występujących w południe, tak jak powinna. Potem długo, długo nic mnie nie interesuje... No może Hocus Pocus, bo słyszałem dużo dobrego o brzmieniu bandu po Warszawskim koncercie. O północy na głównej scenie pojawi się:

Pharoahe Monch Premieres "Clap" From W.A.R. Album Live In London


Legendarny Pharoahe Monch, (pewnie) razem z Showtime'em. Odkąd pojawił się powyższy filmik w necie, Maceo i ja czekaliśmy z niecierpliwością na krążek "W.A.R". Pharoahe jest jednym z niewielu "weteranów", którzy starają się przepychać bariery formy, pracują nad fajnymi projektami i wydają dobre, solidne krążki, a przy tym cały czas mają coś ważnego do powiedzenia. Nie jestem pewny, czy M.O.P którzy zamkną piątkową noc, przebiją koncert Moncha. Szczerze w to wątpię. Później, o 2:00 w "Music Hangar" zagra Dj Boogie Blind (X-Ecutioners). Z tego co się orientuje, to właśnie on będzie towarzyszył Pharoahe na scenie za konsoletą. Zajebiście będzie melanżować przy jego secie w mniejszym gronie ludzi.

SOBOTA, 20.08.2011:
W sobotę prywatnie mam plaże. Cały dzień. Liczę na fajne historie na polu namiotowym. Dopiero o 21:40 przejdę się na Random Axe. Ciekawe jak ten skład wyjdzie na żywo. Płyta jakoś mnie nie powaliła, a Black Milk z AB i Daru Jones'em tak wysoko podnieśli poprzeczkę występu live (na Warsoul Sessions), że nie wiem czy będą w stanie mnie zaskoczyć, tym bardziej jeśli pojawią się tylko z dj'em. O występ Method Mana i Redmana się nie boje. Pod koniec zeszłego roku podobno roznieśli Warszawską Stodołę. Czy zagrają rzeczy starsze, czy te nowsze... jak "Mrs. International", to i tak będzie zajebiście.

Method Man / Redman - Mrs. International ft. Erick Sermon


Po finałowych koncertach, które jakby nie patrzeć będą powtórką tego, co działo się w polskich klubach jesienią ubiegłego roku, będzie można zaliczyć jeszcze fajne potańcówki w hangarach. O 23:30 zacznie Druh Sławek w "Music Hangarze", więc pewnie wiele osób przegapi jego set, bo w tym samym czasie będzie jeszcze trwał koncert Red'a i Meth'a... A od 1:30 do 4:00 w rap z lat 90-tych zagra ekipa Rap History Berlin. Edycje Warszawskie wypadają zawsze kozacko, zobaczymy jak będzie to na hip-hopowym święcie w Czechach w wykonaniu chłopaków z Niemiec. W każdym razie wtedy już liczy się tylko zabawa w pozytywnej atmosferze, do której zachęcają twórcy festiwalu. Oczywiście się pod tym podpisuje, bo wirować trzeba umieć. Mam nadzieję że widzimy się... o ile mnie akredytują...