Strony

poniedziałek, 11 lipca 2011

Are you reeeeeeeaaaady?! Jonkpa in the mix.

Zwieńczenie tego weekendu ulegało pod znakiem warzywniaka. Jak w piątek wpadłem w wir, to skończyłem dopiero w niedziele, gdy obudził mnie telefon jakoś po piątej, późnym popołudniem. Było słonecznie, pokój w kolorze "soczysta malina" nabierał kalifornijskich barw. Trzeba było wyjść z domu. Tym sposobem, pojechałem do centrum, bo musiałem odebrać rower, na którym nie byłem w stanie wracać po sobotnim melanżu u Icka. Zrobiło się już późno, ale postanowiłem jeszcze wlecieć na browara do Wajdka. Odpaliliśmy house mix, który rozwalił nas na części pierwsze. Zazwyczaj nie wspominam na blogu o miksach w klasycznym ich rozumieniu. O polskich, jeśli to nie DDC Radio albo Footprints to chyba wcale.  Jednak Jonkpa odjebał dla Linout.pl tak dobrą godzinną selekcję, że nie mogłem o tym nie wspomnieć.



LINEOUT.pl podcast.13: Jonkpa



Jest to pierwszorzędna house'owa wiksa, która z powodzeniem może odprężać po wąsach, jak i wprawiać w ruch dupska pięknych koleżanek na letnich domówkach, imprezach na ogródkach działkowych u babci, jak i podczas barbeque w Waszych wakacyjnych posiadłościach na Mazurach. Mamy tu rzeczy nowe i raczej znane takie jak "Footsteppin" Julio Bashmore'a (który, jak się okazuje wystąpi niebawem na dwóch imprezach w Polsce [1500m2 i Boogie Brain]), oraz wymiatacza Jamie'go XX - autora jednego z moich osobistych wakacyjnych faworytów "Far Nearer". Zajebiście też, że znalazł się też Jacques Greene (w remiksie Koreless'a). Jego ostatnie dwie 12" wprawiłyby w zdumienie nawet Saurona100, który z pewnością powiedziałby o nich,  że to kawał dobrej muzyki jest. Nie będę ukrywał że Pająk to dla mnie autorytet w dziedzinie muzyki house i każdy jego mix wciągam jak ciepłe bułki. Potem wbijając się w trackliste odkrywam garażowe klasyki, na które wpaść inaczej w mojej muzycznej podróży było by mi ciężko. Jonkpa wybierając numery często oscyluje blisko wpływów jazzowych, soulowych i tych inspirowanych R&B. Jest śpiewanie, czasami improwizowane klawisze i przede wszystkim porządne jebnięcie bębnów. Takie rzeczy mi się podobają. Z numerów których kompletnie nie znałem świetnie wjechał mi utwór od May'i Jane Coles - "What They Say" czy Homework - "I got one (You're it)".  Mało tego... Pająka znam jako człowieka, który jako jeden z nielicznych nadal wozi na imprezy płyty winylowe i miksy też powstają z tego nośnika. Pompa najlepiej brzmi z wosku. To pewne. Zachęcam do sprawdzenia innych miksów na soundcloudzie, więc jeśli nie wiecie co puścić na weekednowym piciu wódki Waszym znajomym, to już wiecie. Do #WIR'u natchnie Was jego twórca.
KONKURS

W ogóle to zjebałem jak młody... Od jakiegoś czasu trwa konkurs dla zdolnych producentów. Rozchodzi się o to, że trzeba sieknąć remiks dla Koh-I-Noor Records,  do utworu autorstwa gościa o ksywie Jackname Trouble. Więc jeśli chcecie zadebiutować na wosku, bo taka jest nagroda... to mieliście miesiąc na to żeby to przygotować. Mam nadzieję że przypomnienie o tym to tylko formalność, dlatego kończcie projekty i wysyłajcie je na
remix@kohinoorrecords.com. Zajawkę utworu Jackname'a znajdziecie poniżej, a na chmurce poznacie szczegóły konkursu.



Jeśli Wam się to wszystko widzi, to szukajcie niebawem nowego wydawnictwa Koh-I-Noor w Side One, albo bezpośrednio w labelu. Szukajcie #WIR'u w Waszym mieście i lecimy!