Strony

środa, 13 kwietnia 2011

Starship 27

O tym projekcie miałem pisać dużo wcześniej... Niestety zapierdalanie za kasą w pracy dzienniej i ogarnięcie innych spraw skutecznie zabrało mi możliwość opublikowania nowych postów. Jesteśmy w trakcie stawiania dwóch nowych platfrom, układałem też playlistę dla diggin.pl i na rozwijanie wolnych myśli na blogu nie starczyło mi czasu. Wielu z Was już zapewno słyszało o projekcie Starship 27, a co za tym idzie, duża część z Was miała przyjemność odsłuchać drugą część tej kompilacji. Co to za składanki? Kto za tym stoi? Dlaczego warto tego posłuchać? Spokojnie, już wyjaśniam...




Wszystko zaczęło się w sierpniu 2009 roku, to właśnie wtedy kalifornijska galeria HVW8 (o której wspominałem między innymi tutaj) wraz z Animal Kingdom zaprezentowały pierwszą część kompilacji zatytułowanych "Starship 27". Za całym pomyśłem stał J-1, producent, dj i perkusista grupy Master Blazter, którego pamiętacie z najbardziej wyjebistego letniego koncertu ubiegłego roku... albo kojarzycie go z mojego bloga,  jeśli regularnie na niego zaglądacie. Pierwsza część była i nadal jest do ściągnięcia za friko... Oczywiście jeśli ją przegapiliście, to radze Wam to zrobić teraz. Zdaje się że wiele osób mogło w ogóle na nią nie trafić i nie mam na myśli tylko i wyłącznie słuchaczy z Polski, dla których new-beats w tamtym czasie to był gatunek praktycznie nieznany. Zresztą sprawdźcie na zachęte numer Teeko z Dwight'em Trible pt. "Easy Going".






Klasa nie?! No to dodajcie jeszcze do tego: Computer Jay'a, Dam Funk'a, Dibiase, Rasa G, Devonwho... albo kolesi których znacie już z Warsoul Sessions: Black Spade'a czy House Shoes'a. Są też przedstawiciele sceny z L.A, o których jeszcze nie słyszeliście, a warto śledzić ich twórczość. Całość dostępna jest tutaj.
Pod koniec marca bierzącego roku, J-1 po prawie dwuletniej przerwie wraca z kolejną kompilacją. Druga część nie tylko zyskała większy rozgłos, ale też zaangażowało się w nią więcej artystów. Obok wyżej wymienionych, pojawiło się jeszcze kilka ksywek które doskonale kojarzycie z 10" All City (Jordan Rockswell), z audycji Benjiego B (B. Bravo) czy z kolejnych edycji Warsoul Sessions (Coultrain, Eric Lau). Próbek możecie odsłuchać poniżej:






Fat Beats zaangażowało się w wydanie limitowanej edycji tej kompilacji na winylu. Zainteresowanych odsyłam na bandcamp Insect Records, właśnie tam jest możliwość złożenia zamówienia, chociaż nie wiem czy w czasach wysokiego zapotrzebowania na tego typu wydawnictwa, coś jeszcze zostało na stocku. Z pewnością warto poszukać. Oczywiście to jeszcze nie wszystko, bo jeśli lubicie Georgie Anne Muldrow lub Kev'a Brown'a, to do wyciągnięcia jest zielona 7" uzupełniającą wydawnictwo "Starship 27", warto dodać że nakład został ograniczony tylko do 300 sztuk.

Co kryje się pod nazwą statku kosmicznego o numerze 27, dowiemy się zapewne w przyszłym roku. Wtedy ukarze się trzecia i ostatnia część składanek. Zanim to się stanie, należy trzymać rękę na pulsie i rozglądać się za różnego rodzaju eventami, J-1 napisał mi że zamierza wpaść do Europy pograć trochę imprez, jeśli dobrze pójdzie to pewnie zahaczy też o Polskę... a przecież rośnie tu coraz większa scena nowo-bitowa, prawda?!