Strony

wtorek, 29 marca 2011

Melodyjne manifestacje prosto z Bakersfield CA

Jak ktoś zaglądał na moją stronę w okolicach stycznia zeszłego roku, to z pewnością natrafił na wywiad z postacią ukrywającą się pod ksywką Mono/Poly, który przeprowadziliśmy razem ze Stoną (DDC). Kilka miesięcy później, pod koniec maja kariera Charles'a E. Dickerson'a zaczęła nabierać rozpędu. Otóż nakładem Tasteful Licks, ukazał się debiutancki krążek a w zasadzie karta USB pt. "Paramatma". Album odbił się szerokim echem w gronie entuzjastów new-beats, chociaż słyszałem też pozytywne recenzje od ludzi nie do końca związanych z tym nurtem. Jeśli słuchaliście DDC Radio #5⅓, to wiecie doskonale że w moim zestawieniu "Paramatma" również dostała wyróżnienie. Prawie rok po debiucie, Mono/Poly powraca z 21 minutową EP-ką "Manifestations", która rozwali system nakładem Brainfeeder już 4-tego kwietnia.


Słuchając nagrań na "Paramatmie" czy wcześniejszych kompozycji, wszystkim pewnie dupę urywała niezwykła melodyjność Mono/Poly'ego. Tak było w moim przypadku, kiedy słuchałem utworów "Land of Love / Star Grab" czy "1000 Pedaled Lotus (Awakened)", w dodatku byłem zjarany i maszerowałem wiosennymi ścieżkami, kontemplowałem bez końca o tym jak mi przyjemnie. Muzyka Mono/Poly zabierała mnie w kosmos. Słuchając "Manifestations" dostajemy w pigułce to co było esencją debiutanckiego LP. Mój człowiek Mentalcut, zachęcając do przesłuchania pierwszej płyty użył głębszego określenia - "podwodna melodyjność", wydaje mi się że w wypadku "Manifestacji" nie znajdę lepszego epitetu.

Mono/Poly - Needs Deodorant



Próbkę znajdzieje powyżej, "Needs Deodorant" to chyba najbardziej imprezowy kąsek z EP'ki. Mnie jednak najbardziej urzeka subtelna powolność "The Glow" czy też enigmatyczny "Forest Dark", który (wybaczcie za szkolne porównanie) przypomina mi instrumentalne wyobrażenie wiersza Goethe'go pt. "Król Olch", dzięki czemu łatwo można stworzyć sobie w głowie projekt krajobrazu kojarzącego się z niemieckim romantyzmem... albo po prostu jestem spalony. Poszukajcie tego!