Strony

czwartek, 3 lutego 2011

Red Bull Music Academy - Destination Tokyo


Chyba nie muszę nikomu tłumaczyć czym jest Red Bull Music Academy prawda? Każdy szanujący się artysta, który para się muzyką, niezależnie od tego czy jest dj'em, producentem, wokalistą czy harmonijkarzem lub akordeonistą, ma szansę załapać się na zagraniczny wyjazd który pozwoli mu rozwinąć umiejętności, a nawet zasłynąć na całym świecie jako światowy "best kept secret".
Tak, tak... drodzy muzycy z Polski, dzięki RBMA możecie złapać kontrakt z ciekawą wytwórnią, przypierdolić jakąś legendarną kolaborację, którą zajara się pół globu. Warunek jest jeden, musisz być niezłym kozakiem na obszarze swojego kraju żeby złapać samolot do Tokyo (no, oprócz tego jeszcze trzeba komunikatywnie władać angielskim). Dam przykład dlaczego nie warto się opierdalać i wysłać zgłoszenie. Jamie Woon, wokalista, który stoi u progu wielkiej kariery, nazywany jest najbardziej oczekiwanym artystą 2011 roku. W 2008, kiedy wziął udział w Barcelońskiej akademii był praktycznie nikomu nie znany. Potem, miał szansę kolaborować z Subeeną i Om'masem... wydając singiel "Solidify", a potem jeszcze z Débruit'em w utworze "Im Goin Wit You". Dziś Jamie podobnie jak James Blake czeka na swój debiut w wytwórni Polydor. Opylało się? Bez wątpienia.

Subeena - Solidify ft. Jamie Woon and Om'mas Keith



W takich momentach jak ten, żałuję że nie jestem jednym z najbardziej obiecujących talentów XXI wieku. Red Bull Music Academy to szansa pracy z artystami o bogatym doświadczeniu, którzy nie tylko będą czuwali nad Tobą w studiu, ale też opowiedzą o tym "jak to się robi". Zazdroszczę tym, który mogli w zeszłym roku w Londynie posłuchać na żywo "wykładu" Moodymann'a:



Oczywiście zachęcam każdego kto czuje się na siłach spróbować wysłać aplikację. Faza nadsyłania zgłoszeń trwa od 2 lutego do 4 kwietnia 2011... więc jeśli nic ciekawszego nie robicie: 23.X-25.XI. 2011, no i co najważniejsze nie boicie się latać i chcecie zwiedzić Tokyo, musicie to zrobić! Mam nadzieję że formularze wypełnią największe nadzieje Polskiej muzyki: Teielte, Kixnare, Daniel Drumz, Roux Spana, Zeppy Zep, The Phantom, Tomek lub Tomek z Supra1, Invent, Galus, Rythm Baboon czy Dziobak z Częstochowy, który też potrafi niezłą muzykę wyprodukować (jeszcze o nim usłyszycie!). Niech wygra lepszy, czekam na jesień żeby śledzić Wasze poczynania!