Strony

czwartek, 20 stycznia 2011

The Phantom x MentalCut - Afrohouse/Kwaito

Zanim przejdę do sedna sprawy opowiem pewną historię. Jakoś w pierwszym kwartale ubiegłego roku, jak zwykle słuchałem audycji Benjiego B, co i Wam robić regularnie polecam. Wtedy po raz pierwszy usłyszałem utwór Mzo Bullet - "Cassablanca". Już dobrze nie pamiętam kontekstu i szczegółów związanych z pierwszym broadcastem tego hitu, ale na pewno była mowa o popularyzacji afrykańskiego house'u w UK przez gościa o ksywie Black Coffee, którego jestem wielkim zwolennikiem od jakiegoś czasu, szczególnie za ciągoty w bardzo soulowe rejony.

Black Coffee - "Superman" ft. Bucie




Oczywiście, ludziska które czytają moją stronę i siedzą trochę w muzyce klubowej, znają tę ksywkę doskonale. W każdym razie, to bodajże Black Coffee przedstawił Benji'emu ten utwór, a potem przyszła pora na wydanie dość obszernej kompilacji przygotowanej przez Dj'a Qness'a, pochodzącego podobnie do wymienianego wyżej producenta, z RPA. Składanka "Township Funk", ukazała się późno, bo jakoś dopiero na jesień w zeszłym roku. Wracając do czasu w którym po raz pierwszy słuchałem "Cassablanci", myślałem sobie że to nieźle wyjebana nowość. Dopiero później, gdy na youtube zobaczyłem klip, dostrzegłem datę wrzucenia i okazało się że to przynajmniej trzy letni utwór! Wtedy do mnie dotarło, że na starym kontynencie możemy jeszcze gówno wiedzieć o muzyce, która rozwija się dość dynamiczne w równoległym czasie do tego co dzieje się w Europie i na Świecie, ale w zupełnie innym klimacie.



Czyż powyższe klipy nie są zajebiste? Ale co my o tym właściwie wiemy? W UK możemy powiedzieć że popularność tego typu muzyki jest już zauważalna, w klubach można spotkać się z afrohouse'm, a ludzie tacy jak Black Coffee, występują tam z tego co wiem, w miarę regularnie. W Polsce o tym co napisałem wyżej nie wie zbyt wielu ludzi. Mógłbym nieśmiało przypuścić stwierdzenie że znam ich wszystkich, a przynajmniej większość tych którzy ją propagują (doskonale wiecie o kim mówię). Moją wiedzę oceniam na ten temat bardzo marnie, ale mamy już u nas przynajmniej dwóch specjalistów. I dzięki temu, Polska na mapie starego kontynentów kompleksów mieć nie musi. Dlaczego?


Dlatego że The Phantom, o którym pisałem już tutaj oraz Dj Mentalcut (znany wszem i wobec czytelnikom moich wypocin), wypuścili dosłownie wczoraj mix "Afrohouse/Kwaito". Nie wiem ile takich mixów w Europie w tej chwili powstaje, ale w jest to zdecydowanie ewenement na skalę całego naszego kraju. Tego typu rzeczy mogą zawstydzić w klubie nawet takiego tuza mainstreamu jak Robert M (toczę bekę), ponieważ jestem przekonany że również za granicą ta kompilacja świetnie by zadziałała. Mixtape jest nie tylko świetnie przygotowany, od początku do końca gorący, ale też spełnia pewną misję edukacyjną, chociaż nie ma jeszcze tracklisty. Czy znasz się na muzyce Afrykańskiej, czy też nie, czy kiedykolwiek kręcił cię klasycznie brzmiący house czy nie, to nie możesz przejść obok tego obojętnie. Mało tego, przacynkujesz przed swoimi koleżankami i kumplami, wyjeżdżając z tekstem, że ostatnio jarasz się afrohousem i kwaito. No, ale potem z pewnością zajara się cała twoja okolica, dzielnica a nawet powiat, bo nie da się tym nie jarać. Puść to w swoje osiedle.

The Phantom x MentalCut - Afrohouse
(mediafire)