Strony

czwartek, 2 września 2010

King Fantastic, czyli gangsta rap nowej generacji


Wczoraj, a w zasadzie dzisiaj w nocy na ścianie fejsbukowej doktora Krank'a natknąłem się na przekozacki klip duetu King Fantastic. Mowa oczywiście o "Why? Where? What?". Zwariowałem jak usłyszałem ten numer! Pomyślałem sobie... ja pierdole, MC nawija głosem podobnym do Ludacris'a, ale bardziej w stylu Micke'ego Rocks'a z Cool Kids, a dzięki producentowi to wszystko brzmi tak, jakby ktoś rapował pod nieco uproszczone bity Lorn'a z Brainfeeder, których mogliśmy doświadczyć na albumie "Nothing Else" (być może przez podobne brzmienie remiksu utworu Biggiego "Suicide Thoughts", ale to zupełnie luźna myśl). Już w nocy zaplanowałem sobie misję na pierwszą godzinę w pracy z samego rana. Musiałem dowiedzieć się coś o nich, sprawdzić czy wydali jakiś album i oczywiście go przesłuchać.


King Fantastic - Why? Where? What?


Czego się dowiedziałem? King Fantastic to Killer Reese One (raper) oraz Troublemaker (producent). Ich misją jest treściwe zbadanie czegoś co nazywają "westcoastsynthesizerbeachbumgangstermusic", a efektem interpretacji tego terminu jest to, co widzimy na powyższym klipie i słyszymy na ich debiutanckim krążku "Finger Snaps And Gun Claps", który pojawił się 15 czerwca i jest do pobrania za friko.

Killer Reese One to członek jeszcze innego duetu z Los Angeles zwanego Bleu Collar, jak podaje magazyn URB (bo strona internetowa King Fantastic jest strasznie uboga w informacje), raper jest również prężnie działającym artystą w południowej Kalifornii. Natomiast Troublemaker jest producentem i DJ'em, podobnie do Killer Reese'a pochodzącym z L.A. Głównie jest znany z remiksów które zrobił dla różnych artystów i zespołów takich jak: Johnny Cash, Linkin Park, czy Matt and Kim z De La Soul, za co zbierał pozytywne recenzje (ten ostatni nawet znalazł się w soundtracku do gry Fifa 2010). Reese i Troublemaker wychowali się na hip-hop'ie, głównie inspirowali się gangsta rapem z zachodniego wybrzeża. Tym sposobem, postanowili zmodernizować dźwięk który miał na nich największy wpływ.


Jeśli klikniecie w powyższy baner, ściągniecie za darmo cały krążek i przekonacie się sami jak to brzmi. Zachęcam tym bardziej, jeśli wkręciliście się w "Why? Where? What?", bo na płycie znajdują się jeszcze lepsze numery. Zresztą, nie wiem czy zauważyliście, ale wprawne oko fana pornoli musiała przyciągnąć całkiem goła dupeczka. Już za odwagę daje klipowi pięć gwiazdek, ale jak przeczytałem że jest to profesjonalna aktorka porno, to spodobało mi się jeszcze bardziej. Na wideo wystąpiła Kristina Rose, jak podaje wikipedia, ma 26 lat i do 2007 roku wystąpiła w 160 filmach! Hehe, underground w Los Angeles ma się dobrze na to wychodzi. Wracając do krążka... zanosi się na to, że będzie to jeden z moich hop-hop'owych faworytów w tym roku. Album nie przekracza 30 minut, przez co słuchacz nie znudzi się wypełniaczami i nie wypierdoli płyty do kosza. Mało tego! Mamy tutaj bager za bangerem, a do tego gangsterskie gówno to jest. Szukałem czegoś takiego odkąd umarł Eazy-E, a Snoop wystąpił w jednym utworze z Katy Perry. Otwierający płytę "Lost Art Of Killing" to prawdziwa petarda, trochę się martwiłem że po takim wejściu może być tylko gorzej, ale jak przystało na prawidziwych G's mamy alfonsowski track "Stop Fucking Playing", czy bardzo zabawny kawałek o jaraniu w stylu koleszki Devin'a "Bonfire Sessions". Mamy też tribute dla wszystkich gangsta graczy z L.A w "Westcoastsynthesizerbeachbumgangstermusic", no i nie mogę przejść obojętnie obok numeru "D-Boy Stance", który świetnie sprawdzałby się na wszelkiego rodzaju imprezach. Wielu raperów i producentów rapu nowej generacji zatacza koło, albo powiela schematy. Artystów takich jak Dom Kennedy, Kid Cudi czy ekip jak Cool Kids, Pac Div lub U-N-I jest jak na lekarstwo. Fajnie że poznałem King Fantastic!