
Pomysł zrealizowania projektu narodził się pod koniec 2008 roku, podczas mojego pobytu na studiach zagranicą. Tam poznałem Glorię (thank God for J Dilla) – Szwajcarkę, która okazała się być wokalistką „na pół etatu”, udzielającą się w różnych projektach w swoim kraju. A teraz udzieliła głosu na "Kollage". Stroną muzyczną zajął się Kixnare, z którym dobrze się znamy i współpracowaliśmy wcześniej przy okazji Polistyrenu. Na płycie pojawi się też kilku gości. Będą to: Self Says, Russell Tate oraz Numer Raz. Self Says – to raper z Detroit, jakiś czas temu puścił w net dobre EP pt. "Something Out Of Nothing", które przypadło mi do gustu, a on sam okazał się być fajnym gościem otwartym na współpracę. Russell Tate to wokalista i znajomy Kixnare’a. Niesamowity wokal, niesamowita energia, którą musieliśmy w jakiś sposób wykorzystać. Dzięki temu Russell pojawi się na płycie w solowym kawałku. Ostatnim z gości jest Numer Raz – dobrze znany wszystkim fanom rapu w Polsce i jedyny, który spełniał nasze kryteria (śmiech). Luźny styl i mniejszy fejm od innych polskich graczy (chyba nawet mniejszy niż Ci undergroundowi) (śmiech). Po wakacjach nastąpił koniec pracy nad brzmieniem poszczególnych kawałków i… wyszło coś, czego chyba żadne z nas się nie spodziewało. Album, który z początku miał być rapowy, rapowy pozostał tylko w kwestii… raperów (śmiech). Muzycznie to coś, co trudno zaszufladkować. Inspiracje czerpaliśmy zarówno z klasycznych jak i nowoczesnych brzmień (Jay Dee, Kev Bron, Waajeed, DJ Spinna czy SA-RA). Muzyka balansuje więc pomiędzy rapem (oczywiście), soulem, nu-jazzem, elektroniką i sam jeszcze nie wiem czym, bo się nie znam na gatunkach (śmiech). Zobaczymy jak ten mix gatunkowy przyjmie się w naszych polskich warunkach. W podobnym stylu jest także okładka i cały design zaprojektowany przez Balsam studio, które mieści się w Krakowie, a które tworzą nasi dobrzy znajomi. Razem z albumem, dzięki współpracy z Junoumi, wyjdzie 7 cali z "My Love Is Your Love" oraz niespodzianką, która wielu zaskoczy (śmiech).
Ano i sami widzicie, z tymi kolesiami żartów nie ma... trochę odbiegają od Polskich standardów na rzecz poszukiwania trochę innego brzmienia. Słyszałem numer Russell'a i zmiata z powierzchni ziemi. Słyszałem wokal Glorii, w utworze o którym mowa powyżej. Parafrazując Gurala, wiem że będzie to na innym levelu. Ciekawi mnie tylko reakcja prawilnych słuchaczy polskiego rapu, dla których kierunek w którym zamierza iść Kix, może być nie do ogarnięcia... chyba że sami odrobią lekcje które prowadzą od jakiegoś czasu Ommas Keith czy Shafiq Husayn. Bo bez wątpienia idzie to w kosmos. Ja nie widzę przeszkód. Zresztą, co tu dużo będę się produkował... Kixnare nabył niedawno Korga i zremixował na spróbę The Beatles. Sprawdźcie to:
The Beatles - In My Life (Kixnare Remix)
O shit, zapomniałbym o (nieoficjalnej) trackliście:
1. My love is your love (vocal: Gloria Lama)
2. Curtain (vocal: Gloria Lama, rap: Koun)
3. Let it go (vocal: Gloria Lama, rap: Koun)
4. Dym (vocal: Gloria Lama, rap: Koun)
5. Cut off branches (vocal: Gloria Lama)
6. Time (vocal: Gloria Lama, rap: Koun, Self Says)
7. Language (vocal: Gloria Lama, rap: Koun)
8. Heartbeat (vocal: Russell Tate)
9. Powrót (rap: Koun)
10. Nie jestem romantyczny (vocal: Gloria Lama, rap: Koun, Numer Raz)

Na blogu Rasmentalism czytamy:
Singiel “Lataj” to przedsmak albumu W.E.N.A. i Rasmentalism Grają Duże Rzeczy. Wysoko latające wersy, soczyste sample oraz skrecze DJ Torta grają nieźle. Mamy nadzieje, że ten pilot dostarczy Was do celu jakim są Duże Rzeczy, a po lądowaniu klaśniecie w dłonie. Lataj “to jedyna metoda”.
Żeby sprawdzić, musicie wejść na stronę dużerzeczy.com i pobrać singiel. Kurde muszę przyznać, że fajnie im to wyszło. To kolejna Polska produkcja, którą chętnie sprawdzę w tym roku. I możecie mi zarzucić kumoterstwo, bo z Mentosem znamy się już trochę, ale to jeden z najlepszych obecnie producentów w naszym kraju. Ma świetne inspiracje i z bitu na bit jest coraz lepszy. Charyzmy nie można odmówić Rasowi, który pokazał już na pierwszym Rasmentalism jak wygląda według niego dobra muzyka i ładne życie. W.E.N.A za to, to obok Smarkiego jeden z moich ulubionych raperów nowofalowego nurtu. Wierzę, naprawdę wierzę w obietnice tego trio! Zróbcie "Duże Rzeczy".




