Strony

piątek, 7 sierpnia 2009

Nowości warte sprawdzenia...

Po pierwsze należy wspomnieć o świrze którego znacie już z mojego bloga, strony Brainfeeder'a, Stones Throw, z niezliczonych show Mary Anne Hobbs... oczywiście mowa o Gaslamp Killerze, który jest jednym z największych szaleńców jakich dane było mi usłyszeć w świecie klubowego grania, a przy tym to postać z chyba najbardziej eklektycznym stylem grania jaki w tej chwili chodzi po ziemi. Na pewno ma coś w sobie z "Git Kolesia" znanego z 4funTV, pierdoli zasady i nie jest frajerem! Krzyczy do mikrofonu i ludzie to czują. Dało się to odczuć na tegorocznym Sonar Festiwalu w Barcelonie na filmikach dostarczonych przez Mary Anne Hobbs. Jak to wygląda w The Low End Theory, miejscówce gdzie Gaslamp Killer (bo o nim cały czas mowa) jest dla imprezujących Bogiem za gramofonami - nie widziałem! Ale z pewnością warto byłoby dziś pojawić się w L.A. w największym w tej chwili muzycznym laboratorium. Ale do rzeczy... bo się rozpisałem a jeszcze nic ciekawego z tego nie wynika. A więc, na dniach premierę swoją miała EPka Gaslamp Killer'a pt. "My Troubled Mind" (dokładnie 4tego sierpnia) i trzeba przyznać że jest świetna, ciężko przykleić tutaj znowu jakąś metkę, ale jak na gościa z L.A. który wydaje 10" z pakietem instrumentali chyba warto zaliczyć do "sceny beat", no nie? W każdym razie, mamy świetne intro, za nim mroczny "Anything Worse", który przeplatał się już w jakichś miksach... i tak dalej przez 12 minut, aż wchodzi coś co kompletnie zaskakuje (choć nie powinno zaskakiwać tych co znają GLK), otóż EPka kończy się 3 minutowym trackiem z brytyjskim wokalem pt. "Birthday Music" który był męczony na repeacie od kilku dni... Gaslamp Killer jest szalony, a My "Troubled Mind EP" jest zajebisty. Pamiętajcie że wyszło tylko 2000 sztuk, które są ręcznie numerowane... więc należy się spieszyć jeśli by was to interesowało.
Gaslamp Killer - My Troubled Mind EP

No ale to nie wszystko, bo jak nie chcecie w tej chwili nic kupować... to zawsze możecie zapisać się do subskrypcji Brainfeeder'a i pobierać co po chwile nowe podcasty przygotowane przez członków wytwórni bądź ich przyjaciół. Polecam wam najnowszy podcast Gaslamp'a który ukazał się pod tytułem "Gaslamp Killers" - świetna robota, praktycznie same instrumentale, czasami oplatane tylko jakimiś dialogami. Świetnie to wchodzi, GLK ewidentnie skupił się tutaj na brzmieniach perkusji, musicie to sprawdzić sami!

A jak stwierdzicie że to Was przerasta, i że głowa się od tego gotuje i nie możecie tego słuchać, no to odsyłam znowu do Dam-Funk'a. Otóż, pojawiła się druga część (z 5-ciu) serii zatytułowanej Toeachizown. Tym razem D-F odrywa nas od ziemi... Wolumin drugi nosi podtytuł Fly.

Oto jak opisuje swoją robotę sam autor:
“Fly is Vol. 2 of the 'digital release' from Toeachizown. The first 3 tracks Flying V Ride (which is a reference 2 the fabled UFO that many have reported seeing in their lifetime), Candy Dancin’ & Burn Straight Thru U co-exist as a 'suite' called ‘The Move Suite’. Yes, 3 songs that are joined together as 1. Candy Dancin’ also features a wicked synth solo & vocoder contribution by the 1 and only Mark de Clive-Lowe.

The remaining 3 joints of this volume on this 'digital release' represent exactly what the title of this volume is: Fly. They're joints that U can roll 2. Let your hair down 2. Vibe with a lady 2 (or vice-versa), + stay 'fly' 2. I know there's still some fly ladies & gentlemen out there. This Vol. 2 from my Toeachizown project is...4 U. - D-F”


Jeeeeaaa!

0 komentarze: