Strony

czwartek, 26 marca 2009

Born Like This



"Superzłoczyńca" Doom
wrócił z albumem "Born Like This" by znów siać spustoszenie. I muszę przyznać że mu się udało... rozpierdolił system. Wydawało by się że kariera Doom'a stoi pod znakiem zapytania, Lex Records wielokrotnie przekładali datę premiery, żadne wywiady z raperem nie pojawiały się w sieci, w radiach i magazynach. W takich momentach człowiek zawsze zadaje sobie pytanie... "Co się dzieje?!" Moje scenariusze były już najczarniejsze, widziałem Daniel'a Dumile'a w jakimś uzależnieniu od cracku bez szansy na wyjście z nałogu. Ale na szczęście nic podobnego się nie stało, My ultra-fani twórczości Doom'a odczekaliśmy swoje i 24-tego marca "Born Like This" pojawiło się w sklepach i w sieci.



Powiem szczerze, że jak zobaczyłem okładkę do płyty to myślałem że to jakiś fejk... Później, jak okazało się, że to nie żaden wymysł średnio utalentowanego fana który zrobił bootleg, byłem w ciężkim szoku i zadawałem sobie kolejne pytanie: "Jak było możliwe zaakceptowanie tak chujowej okładki"? Do teraz nie mam pojęcia. Mało tego, uważam ją za takie dno, że nawet nie wkleję jej tutaj jako wypełnienie moich myśli, bo jednym słowem rzygać mi się chce jak ją widzę.

Na szczęście okładka nie jest tym, o co tutaj mi się rozchodzi. Włączysz płytę to przekonasz się jak bardzo jest wyjebista. Mamy 17 kawałków, większość z nich nie przekracza 3 minut. Daje nam to 40-sto minutowy album, który nie znudzi się nawet po kilkunastu przesłuchaniach. Cieszy obecność J Dill'a, akurat pomijam "Lightworks", bo wszyscy znamy ten podkład (a niektórzy powiedzą nawet że wrzucanie tego bitu to zabieg wtórny), dlatego wyróżnię "Gazzilion Ear" który mnie osobiście pozamiatał. Madlib wyostrzył mój apetyt w oczekiwaniu na drugą część Madvillain, po tym co usłyszałem w "Absolutely", bez wątpienia stawiam ten numer w czołówce na tym krążku. Cztery tracki wyprodukował Jake One, białas który jest autorem całkiem dobrze przyjętego "White Van Music"... Trzeba przyznać że nie odstaje od poprzedników i pochwalę go za bit w "Rap Ambush", to krótki track... ale to, jak rozpierdala się po nim Doom jest pierwszoligowe! Na koniec zostawiłem sobie samego autora, który rapuje do swoich podkładów... Nawet nie macie pojęcia jak cieszy mnie fakt że Metal Fingered Villain powrócił wraz ze swoimi patentami producenckimi, uwielbiam brzmienie tych bębnów i sposób ich układania. Utwory "Angelz" z Ghostem (pamiętam jak usłyszałem ten track pierwszy raz na myspace Nature Sounds - byłem rozwalony!), czy "Still Dope" z Stahhr Tha FEMCEE stawiają go w mojej czołówce producentów. W ogóle fakt że lirycznie udzielają się tacy ludzie jak Reakwon czy Ghostface a nawet Kurious jest dla mnie zajebiste.

Co tu więcej pisać, Doom otrzymuje mocną piątkę od Sebola, bo "Born Like This" go rozpierdala i nie ma innej opcji. A wiec rada dla Ciebie! Sprawdź dobrowolnie, albo inaczej Supervillain sam Cię dopadnie.

Bonusowo możesz sprawdzić remix na który wpadłem słuchając dziś audycji Gilles'a Petersona w BBC, żeby to zrobić musisz tak jak ja odsłuchać program Gilles'a - autorem remixu jest Thom York.