Strony

czwartek, 30 października 2008

Phifey...



Kurwa mać... tylko to mi się ciśnie na usta. Słucham bez przerwy Illa J i myślę o tym jakim zajebistym beatmakerem był Jay Dee. Niedługo recka na wersalce, więc o tym później. W każdym razie są takie momenty gdy pada deszcz i jest zimno, nie masz co robić więc zastanawiasz się nad estetyką, życiem itd. No i dlaczego ja o tym teraz piszę? I jak to, co już napisałem ma się do siebie. Jay Dee nie żyje już od 2006 roku, więc pewien rozdział został zamknięty. Po śmierci wyszło jeszcze dużo zajebistego materiału więc estetycznie żyje jak najbardziej. Umarł z powodu chorej nerki... a teraz zacytuje Spinemagazine.com:

LIVING IS DANGEROUS
OCTOBER 27th 2008 12:04 GMT - Spine Crew

In other ailing hip-hop artist news, A Tribe Called Quest's funky diabetic Phife recently received a kidney transplant after a two-year wait.


I gdzie jest sprawiedliwość na tym świecie? Ilu jeszcze zajebistych producentów i MC's zabiorą nam choroby... Fuck it! Oby Phife doszedł do siebie i żeby wydał album przynajmniej tak dobry jak najnowsze wydawnictwo Q-Tip'a. Potem, niech nastąpi reunion A Tribe Called Quest!

Na dodatek fajny kawałek dam, z albumu który polecił mi Mentos/KK (Rasmentalism/Wersalka)
Kohndo - Je serai là Featuring Dwele & Song

środa, 22 października 2008

Deszczowo ale Jazzowo...

Dziś przyszedł czas na sprawdzenie nowej Jazzanowy "Of All The Things"... płyta piękna, cudna i jeszcze taka i owaka... aż brak epitetów na nią. W każdym razie same ochy i achy z mojej strony, zresztą nie tylko z mojej... Sprawdź to koniecznie, a najlepiej kup sobie!

Słuchacze zaskoczeni są raczej... spodziewali się trochę brokenbeatu, kontynuacji "In Between" - natomiast jest soulowo! Świetnie!!! Jest fenomentalny Phonte o którego śpiewie rozpisywałem się post niżej przy okazji Foreign Exchange... Fani głosu Jose James'a będą wniebowzięci, jak lubisz Dwele to też będziesz mieć radochę! Fenomenalnie śpiewa Paul Randolph, no i brazylijski Azymuth zostawił kawałek po sobie. Ten album jest genialny! Nie bez powodu dostałem mejla od Mentos'a (Rasmentalism/wersalka): pt. "Jesteśmy Pedałami"...

...bo każdy słucha nowej Jazzanovy!

Druga część postu będzie dotyczyła Footprints... Już mam beta wersje nowego, woluminu 9-tego...

Powyżej projekt czcionki na okładkę... Co mogę powiedzieć, szczególnie przypadnie do gustu słuchaczą nie z Polski... Dlaczego? Bo głównie Polish Jazz znajduje się na tymże Fooptrints... a więc znamy i lubimy prezentowane w miksie tracki. Co więcej...? bo rozpisałem się już a nie napisałem kto maczał w tym palce... Już piszę: en2ak. Znany z Przaśnika (Duet przygotował wolumin 6-ty opublikowany w grudniu 2007 roku). Miks jest bardzo melodyjny... Zresztą sam/a sprawdzisz jak już się ukaże. No właśnie... jest problem ukazania się. Jesteśmy w trakcie składania grafiki na nowy sajt. Mirek odwalił kawał dobrej roboty i przygotował wszystko w blogowej formie. Więc będziemy wrzucać więcej materiału... może nawet wideo. Mało tego... W krótce zaczną się prace nad kolejnymi częściami. Potwierdzeni goście to: Piękni Chłopcy i DJ Krime... (tak, tak... ten drugi kazał na siebie czekać 4 lata od zapowiedzi miksu! Ale to dobrze bo apetyt rośnie w miarę jedzenia). Dużo już zdradziłem. Mam nadzieję że i Ci się spodoba!

piątek, 17 października 2008

3 X LP

Dawno nic nigdzie nie napisałem polecając coś dobrego w całości... trochę mi wstyd, bo nawet na Wersalkę, nasze dziecko kochane zaniedbuje ostatnio. No ale życie robotnika jest ciężkie. A zapowiada się jeszcze cięższe. Trudno... dlatego z grubszego napiszę kilka słów o:

Foreign Exchange - Leave It All Behind




Zapowiadało się że będzie Hip-hopowo, świadczył o tym pierwszy album Phonte i Nicolaya pt. "Connected". Jednak "Leave It All Behind" wyszło w 95% soulowe. Używa się też stwierdzenia Soulhop... ale po co tak mówić tworząc niepotrzebną łatkę... ja na to mówię "pure soul", Phonte ewoluował, świetnie uzupełnia go Darien Brockington i Muhsinah. Muzyka Nicolaya też niczego sobie. Płyta z cyklu "must have" - sam I tunes wskazuje 10 przesłuchań, doliczyć trzeba Ipoda'a a nadal chce się tego słuchać. Piękna płyta. Faworytami są: "Take of The Blues" i tytułowy "Leave It All behind". Czekamy za klipem.

Beat Konducta Vol. 6: Dil Withers Suite



Niedawno jeszcze słuchaliśmy vol. 5 - ja się jarałem. Dobre bity po prostu. Jak masz fajny sprzęt to słuchasz jeszcze z większym zapałem. Z 6-tym woluminem jest jeszcze lepiej. Bity, bitami wiadomo Madlib, musi być dobrze... ale takie numery jak: "Blast (Computer Rock)" niszczą mnie. Poświęcicie temu więcej czasu. Badaj bębny, synthy i bass. Madlib jest music sciencist!

Think Twice - Rock To This Beat



Znam od mojego człowieka z nad Bałtyku - Lecha, Lechu zawsze zawraca mi dupsko jakimiś kolesiami których nie znam, ale to dobry nawyk - bo dobrze digguje. No i ten Think Twice to producent z Kanady, są z nim związani min. The Jonesz (znani z Asfaltu ostatnio). Płyta jest bardzo dobra, bity ciekawe - utrzymane w trueschoolowym stylu. Ale content uzupełniający muzykę jest śpiewany - przez co album jest w 75% soulowy. A takie rzeczy Sebol lubi najbardziej. Propsy dla Lecha!

Wiosna 86

Kurde, urodziłem się wtedy... chociaż jeszcze śniegi były, bo Sebol z lutego jest... Teraz data ta posłużyła jako tytuł nowej piosenki Fisza i Emade. Bit? Masakra, styl rapowania fisza? Masakra... zastanawiam się do czego to porównać. W Polsce raczej nikt tego jeszcze nie zrobił. Ale na zachodzie to będzie coś pomiędzy James'em Pants'em a Calvinem Harisem, z nutką swojości. Okładka płyty "Heavi Mental" też wymiata. Czekam za tym krążkiem. Fisz/Emade to nieustanny progres. Jaram się.



Sprawdz track na myspace!

środa, 15 października 2008

The Roots - Things Fall A Preview



>>> MP3 archive (64MB)
>>> FLAC archive (249MB)

Powyżej do ściągnięcia mixtape który wyszedł spod ręki Dj'a Jazzy Jeff'a tuż przed wydaniem albumu "Things Fall Apart" (1999) grupy the Roots oczywiście. Macie do ściągnięcia dwie wersje MP3 i FLAC a to wszystko gratis od ekipy w Philly...