Strony

piątek, 12 września 2014

Maceo Wyro przedstawia Warsoul Sessions: Hiatus Kaiyote

Pisząc ten tekst, który i tak odkładałem bardzo długo, symultanicznie oglądam listę wydarzeń zorganizowanych przez Maćka i mam w głowie jeszcze dłuższą tych, które mieliśmy razem zrobić. Dziś myśląc o niedzielnym koncercie Hiatus Kaiyote, emocje z goszczeniem tych cudownych artystów są jakby mniejsze... Sprawa, powodująca, że patrzę na najbliższy Warsoul Sessions z podniesioną adrenaliną, nie jest związana z bookingiem. Jest ściśle połączona ze spełnieniem niedokończonego marzenia Maceo i traktujemy ją jako hołd dla niego. Sygnując to wydarzenie "Maceo Wyro przedstawia..." chcemy jednoznacznie wykazać, że jest to jego robota. Mamy wielką nadzieję, iż niedzielny wieczór poświęcony naszemu przyjacielowi sprawi, że poczujemy aurę jego osobowości i upamiętnimy jego postać, dziękując jednocześnie za wielki wpływ, który na nas wszystkich wywarł.



niedziela, 7 września 2014

Purpurowy Rejs / 01.09.2014

Końcówka wakacji (w kontekście szkolnym), spowodowała niemałe zamieszanie na naszej łajbie. Kompasy świrują, a dzienniki pokładowe uzupełniane są nieregularnie. Żeby tego było mało, co chwilę zdarza się, że marynarze nie są w stanie sterować okrętem. Tak się stało w sierpniu i lipcu kilka razy. Na szczęście kapitan Naphta potrafił bez kłopotu poszukać godnego zastępcy i jacht mimo trudności udawał się w Purpurowe Rejsy. Dzięki takim perturbacjom w #76 odcinku pojawił się kolejny raz współtwórca audycji Jędrek Jędrośka i jako Ryan R odpalił kilka czarnych placków z Pawłem w systemie B2B. Set okazał się jak zwykle bardzo zacny pod względem selekcji, ale jak zwykle wdarło się tam też kilka mistycznych przejść. Tak... to cały urok audycji pod nazwą "vinyl special". Jak wspomniałem, wrzesień przynosi nam od początku bardzo dużo pracy, więc wypadnie nam na pewno jedna audycja, a jak pójdzie bardzo źle to nawet dwie... ale zanim to nastąpi, oddajemy Wam "arrratę" do rejsu numer siedemdziesiąt siedem:




piątek, 22 sierpnia 2014

Purpurowy Rejs / 18.08.2014

Ahoj marynarze i dziewczyny czerpiące przyjemność z pływania w Purpurowe Rejsy! W zasadzie długo planowałem selekcję do #75 odcinka, przesuwając kilka numerów na kolejną podróż. Zrobiłem to z premedytacją, ponieważ chciałem upchać w moje 30 minut jak najwięcej jazzu. Nowego jazzu. Jazzu poszukującego. Takiego, o którym raczej nie poczytacie w Jazz Forum. Oczywiście to, co udało mi się zmieścić jest zaledwie strzępkiem tego, co w ostatnich latach dzieje się i rodzi się w gatunku. Część już możecie kojarzyć z poprzednich odcinków naszych wypraw, ale pojawią się też nazwiska i zespoły, o których mogliście wcześniej nie czytać. Również kapitan Klimczak dołożył starań, żeby dostarczyć tematycznie trochę kosmicznego wajbu sprzed kilku dekad. Zacznijmy od początku...




środa, 13 sierpnia 2014

Purpurowy Rejs / 11.08.2014

#74 odcinek Purpurowych Rejsów jak zwykle nie stronił od bardzo szerokiej rozpiętości gatunkowej. Zaczęliśmy od egzotycznej elektroniki od Surena Seneviratne'a, czyli My Panda Shall Fly ("Rainfall" z krótko grającego wydawnictwa pt. "Tropical"), by przebrnąć przez pokaźny zestaw rapowych wygrzewek i całą skrzynię z nieodkrytymi skarbami, na legendarnym Klanie kończąc. Tak, tak. GAD Records się nie poddaje, wydając coraz więcej archiwalnych nagrań. "Nerwy Miast", to odkurzony zestaw kompozycji zarejestrowanych w latach 69-71 w Polskim Radiu jak i w klubie "Medyk". Bez wątpienia jest to prawdziwa gratka dla fanów polskiej psychodeli i rocka progresywnego, a także dla tych, którzy przesłuchali już tysiąc razy kapitalne "Mrowisko" i z nostalgią rozprawiali o przedwczesnym rozpadzie tej grupy.




czwartek, 7 sierpnia 2014

Purpurowy Rejs / 04.08.2014

"BumTsss, I'm purple, I'm purple", czyli legendarne intro otwierające program rozrywkowy Purpurowe Rejsy przez ostatni miesiąc mogliście usłyszeć bardzo nieregularnie... czytać tego rodzaju wypociny, które nazywam misyjnymi i dzielnie wypracowywanymi erratami, powstającymi dla dobra narodu jeszcze rzadziej. Obiecuję, że koniec z tym! Oficjalnie wracam na łajbę po ekscesach podróżniczo-biznesowych i będę nadawał na falach radiowych z Pawłem tak, jakby wakacji wcale nie było (no, ok - może przesadzam. Wydaje mi się, że mogą nam wypaść jeszcze dwa odcinki). Kapitan Naphta był jednak ambitny, podczas mojej nieobecności zorganizował dwie regaty, które polecam nadrobić. Pierwszy rejs, to coś wyjątkowego. Na łajbę powrócił Jędrek Jędrośka, ukrywający się teraz pod ksywką Dj Ryan R i zagrał set b2b z Pawłem z czarnych placków, głównie sięgając po materiał z Afryki. Brak tracklisty i same skarby. Na drugą podróż redaktor Klimaczk zabrał redaktora Lineout.pl - Mateusza Mondalskiego. Jako stały marynarz, również muszę przyznać swój znak jakości, ponieważ chłopaki płynęli wg. stałego klucza, czyli "graj wszystko, bez względu na gatunek, pod warunkiem że materiał jest sztosem i fajnie, jeśli nikt wcześniej go nie prezentował". Tak, nie było tam słabych numerów i dużo rzeczy z metką "exclusive". Na początku sierpnia znowu spotkaliśmy się w stałym składzie i możecie posłuchać tego, co następuje poniżej: